Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba magii: Mourtun
Rakbar Nasard:
- Nie myl mnie, bałwanie. Masz tam odbyć test a ja czekam aż zginiesz, by wziąć twoje rzeczy. Tu to tak działa. - kontynuował swoje działo, mogłeś nieco podpatrzeć, jako że obrazek coraz bardziej rósł i rósł... - Ramy czasowe by się przydały, nie śpieszy im się... - po chwili odpłynął już całkiem krytykując wszystkich i wszystko.
Mourtun:
Niziolek moznabyzec przyrosl do sciany, zdziwiony wpatrywal sie w cale przedstawienie. Co tu sie dzieje do cholery?
Rakbar Nasard:
Kiedy podszedłeś bliżej zauważyłeś ciąg liter na łuku nad wejściem:
IZQIASHHUQI
Mourtun:
Niziolek przeczytal inskrypcje: - IZQIASHHUQI, Hmm... W draconskim to bedzie znaczylo... Hmm... Start? - zadal pytanie sam sobie. Jeszcze raz przetlumaczyl slowo. Drugi raz wyszedl ten sam wyraz. - A wiec tutaj zaczyna sie moja proba! - rzekl podekscytowany. - No to wchodzimy, raz sie zyje! - niziolek mowil sam do ciebie. Mourtun wszedl do tunelu, wedrowal nim caly czas zachowujac srodki ostroznosci i nie rozstajac sie z "ręką bandyty" - jego sztyletem.
Rakbar Nasard:
Nie zawędrował daleko, gdyż już po kilku metrach zastał skrzyżowanie. Mógł wybrać korytarz w prawo lub w lewo.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej