Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba magii: Mourtun
Mourtun:
Niziolek znalazl sie na skrzyzowaniu, nie wiedzial gdzie skrecic wiec zajrzal do jednego korytarza a potem po drugiego aby zorientowac sie gdzie moga prowadzic.
Rakbar Nasard:
Oba wyglądały jednakowo. Kiepsko oświetlone, zakurzone, widocznie mało uczęszczane kamienne korytarze. Czułeś stęchliznę w obu odnogach.
Mourtun:
Niziolek postanowil isc w prawo, tak tez zrobil.
Rakbar Nasard:
W pewnym momencie doszedłeś do kolejnego skrzyżowania, na którzym miałeś do wyboru iść na wprost lub skręcić w lewo. Kiedy już miałeś zastanawiać się co dalej, zauważyłeś 4 metry dalej, w korytarzu naprzeciwko, jakiś ruch. Akurat jedna z pochodni oświetlała to miejsce i mogłeś ocenić co to jest.
Wielgachne lustro o wymiarach: 3 metrów wysokości i 2 metrów szerokości blokowało przejście dalej tymże korytarzem. Było ono wstawione niczym drzwi, idealnie dopasowane do ścian. W lustrze dostrzegłeś niebezpieczeństwo. Spijacz ruszał się niespokojnie na powierzchni zwierciadła, sprawiając wrażenie jakby był wewnątrz niego. Był uwięziony przez potężne zaklęcie.
Mourtun:
Niziolek schowal sztylet a wyciagnal rune ognia i postanowil podejsc do lustra, wyczytal w ksiegach mistrza o takich stworzeniach jak spijacze, wiec zachowal nalezyta odleglosc dla bezpieczenstwa. Niziolek stal kilka metrow od lustra i przygladal sie mu caly czas bedac gotowym do wypowiedzenia inkantacji runy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej