Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba magii: Mourtun
Rakbar Nasard:
Wejście do sali ze stołem zamknęło się i przez chwilę nie działo się zbyt wiele, poza drobnymi stuknięciami w posadzce. Po chwili z miejsca włożenia runy do stołu wybuchł gargantuiczny płomień ognia, który uniósł się hen do sufitu uderzając weń impetem. W pewnym momencie na przeciwko Mourtuna otwarło się w ścianie przejście, które prowadziło poza labirynt, wprost do startu. Prowadziło ono po najkrótszej drodze, przecinając tunele którymi dopiero co podróżowałeś.
// Masz 7h na zażycie antidotum.
Mourtun:
Niziolek uradował sie przejsciem ktore sie otworzyło. Było mu troche szkoda runy ktora musial zostawic. Wyjal sztylet, gdyz mimo ze to moglo byc bezpieczne przejscie wolal byc uzbrojony. Po tym wszystkim co tu przezyl bedzie sie miewal na bacznosci. Ruszył przed siebie, wszedl w tunel i podazal nim.
Rakbar Nasard:
Mourtun wkrótce dojrzał światełko świadczące o końcu tunelu. Kiedy opuścił labirynt, po lewej stronie dostrzegł rysunek, który został narysowany przed wejściem do labiryntu. Kilkanaście metrów dalej w cieniu stała postać.
Mourtun:
Niziolek wciaz dzierzac bron kierowal sie w strone postaci.
Rakbar Nasard:
- Zaliczyłeś próbę magii, jaką dla ciebie przygotowałem, Mourtunie. - odparł obojętnym głosem Rakbar, wychodząc z cienia. - Nie wyglądasz jednak najlepiej a twoje ubranie przypomina dzieła tych dzisiejszych pseudo artystów. Dojdź do siebie, oddaj się koncentracji i tym bardziej fizycznym zajęciom. - Rakbar odwrócił głowę, kiedy doleciała do jego nozdrzy nieprzyjemna woń od adepta. - W swojej kwaterze znajdziesz miednicę z wodą, nowe ubrania oraz łóżko. Kiedy już odpoczniesz, wróć do mojej sali wykładowej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej