Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wilki na bezdrożach
Ibnnin:
Wiesz jak to jest.. Wilczy trop, do tego świeży, był... tyle że... on rozchodził się w każdą możliwą stronę. Tak jakby wilki rozbiegły się... wszędzie.
Hagmar:
Od kiedy wilki tak się rozłażą? Hagmar ruszył w las w kierunku północnym.
Ibnnin:
ÂŚlad na północ ciągnął się jeszcze przed dobre trzysta metrów, potem rozdzielił się na dwie inne ścieżki. Jedna skierowana była na lewo, w jakąś małą kotlinkę, druga na prawo, do ciemnej i pochmurnej jaskini z której biło nikłe światło - teraz niedostrzegalne tak wyraźnie.
Hagmar:
Hagmar wybrał drogę w lewo.
Ibnnin:
Droga, jak już wcześniej wspomniano, prowadziła do małej kotliny. Wszędzie flora i fauna, gdzieniegdzie świsty wiatru... Gdzieś tam, w odległości kilometra, udało dojrzeć Ci się jakiś stary dom. Widocznie jakiś odludek lubił ciszę leśną, bo - jak udało Ci się także dojrzeć - dymiło się z niego.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej