Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wilki na bezdrożach

<< < (6/9) > >>

Ibnnin:
Wiesz jak to jest.. Wilczy trop, do tego świeży, był... tyle że... on rozchodził się w każdą możliwą stronę. Tak jakby wilki rozbiegły się... wszędzie.

Hagmar:
Od kiedy wilki tak się rozłażą? Hagmar ruszył w las w kierunku północnym.

Ibnnin:
ÂŚlad na północ ciągnął się jeszcze przed dobre trzysta metrów, potem rozdzielił się na dwie inne ścieżki. Jedna skierowana była na lewo, w jakąś małą kotlinkę, druga na prawo, do ciemnej i pochmurnej jaskini z której biło nikłe światło - teraz niedostrzegalne tak wyraźnie.

Hagmar:
Hagmar wybrał drogę w lewo.

Ibnnin:
Droga, jak już wcześniej wspomniano, prowadziła do małej kotliny. Wszędzie flora i fauna, gdzieniegdzie świsty wiatru... Gdzieś tam, w odległości kilometra, udało dojrzeć Ci się jakiś stary dom. Widocznie jakiś odludek lubił ciszę leśną, bo - jak udało Ci się także dojrzeć - dymiło się z niego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej