Tereny Valfden > Dział Wypraw
Spokój duszy, spokój sercu
Mohamed Khaled:
//A teraz z kolei za przepraszam, bo nie widziałem odpowiedzi :P
- A wiesz, krasnoludzie. W Marotach mówią o pewnej jaskini nieopodal wioski. Mówią, że to legowisko jakiejś bestii, choć na moje oko, po tym co tam opowiadają, szwenda się tam coś gorszego...
Eddar aeb Shar:
- Mam to sprawdzić, pozbyć się tego, dogadać się z tym czymś? Konkrety, panie elfie, konkrety!
Mohamed Khaled:
- A to już zależy od tego, co to będzie, panie...
Eddar aeb Shar:
- No dobra, wyruszam...
I tak nasz dziarski krasnolud wyruszył na targowisko, w poszukiwaniu karawany zmierzającej do Marot.
Mohamed Khaled:
Karawan było dwie, wyruszające o różnych porach. Jedna była prowadzona przez czarnoskórego mężczyznę, starszego wiekiem, druga przez młodego jaszczura. Ten drugi nie miał jednej nogi, a także oka, u boku przepasany miał pistolet skałkowy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej