Tereny Valfden > Dział Wypraw

Spokój duszy, spokój sercu

<< < (2/10) > >>

Mohamed Khaled:
//A teraz z kolei za przepraszam, bo nie widziałem odpowiedzi :P

- A wiesz, krasnoludzie. W Marotach mówią o pewnej jaskini nieopodal wioski. Mówią, że to legowisko jakiejś bestii, choć na moje oko, po tym co tam opowiadają, szwenda się tam coś gorszego...

Eddar aeb Shar:
- Mam to sprawdzić, pozbyć się tego, dogadać się z tym czymś? Konkrety, panie elfie, konkrety!

Mohamed Khaled:
- A to już zależy od tego, co to będzie, panie...

Eddar aeb Shar:
- No dobra, wyruszam...

I tak nasz dziarski krasnolud wyruszył na targowisko, w poszukiwaniu karawany zmierzającej do Marot.

Mohamed Khaled:
Karawan było dwie, wyruszające o różnych porach. Jedna była prowadzona przez czarnoskórego mężczyznę, starszego wiekiem, druga przez młodego jaszczura. Ten drugi nie miał jednej nogi, a także oka, u boku przepasany miał pistolet skałkowy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej