Tereny Valfden > Dział Wypraw
Spokój duszy, spokój sercu
Eddar aeb Shar:
Eddar zbliżył się do jaszczura.
- Witajcie, szanowny panie! Słyszałek, że jedziecie do Marot. Może mógłbym się z wami zabrać. Będę robił za ochronę, a policzę za to mniej niż każdy najemnik, jakiego tu spotkasz.
Mohamed Khaled:
Jaszczur spojrzał na Ciebie swym zdrowym okiem, prychając cicho.
- A może lepiej, nie zapłacimy Ci nic, to wtedy może Cię weźmiemy...?
Eddar aeb Shar:
- Jak chcesz, ale wiedz, że w takim razie nie będę nadstawiał karku w razie gdyby groziło ci jakieś niebezpieczeństwo.
Mohamed Khaled:
- Co za tym idzie, nie będziesz miał transportu - warczał Jaszczur, jakby się śmiejąc. - To działa w dwie strony... Naszą zapłatą za twój przewóz będzie miejsce na wozie.
Eddar aeb Shar:
- Nie mówię, że nie będę chronił wozu. Po prostu, jeśli nie masz mi płacić, średnio będzie mnie obchodziło, czy przeżyjesz, czy też zadźga cię jakiś leśny bandzior. Bez zapłaty za ochronę jako pasażer mogę ochraniać ładunek, ale nie ciebie. Jeśli zaoferujesz mi zapłatę, dopilnuję, byś mógł ją uregulować gdy już dotrzemy na miejsce. Proste.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej