Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pamiętniki zakonnicy
Gordian Morii:
-Imbir, imbir, imbir. - powtarzał sobie niziołek wchodząc za Evening do sklepu. Podszedł do średniej wielkości skrzyni i wyjął z niej kilka różnych korzeni.
- Proszę sobie wybrać. Ten największy 7 grzywien, ten średni 5 a najmniejszy 4. - powiedział układając je na kontuarze i wskazując kolejno palcem na każdy z nich.
- Szczerze powiedziawszy jeszcze przed wczoraj bujał się na morzu. Przypłynął razem z konwojem kupieckim z samego Ishgaru. Mój ojciec mieszka na pustyni już od kilkudziesięciu lat trudniąc się handlem w największych gildiach tamtych rejonów. Mnie było tam za gorąco, postanowiłem więc przypłynąć na Valfden i osiedlić się tutaj szukając szczęścia i własnego miejsca na założenie interesu. Szczęśliwie o biznes tutaj bardzo łatwo, wystarczą chęci i odrobina gotówki. Raj na ziemi.
Evening Antarii:
-Hm... ÂŚredni wystarczy. Dziękuję. Ważne, żeby towary miały najwyższą jakość. Z Ishgaru pochodzi wiele cennych rzeczy, które na Valfden można drogo sprzedać. - podała niziołkowi drobne, a potem powąchała korzeń. Poczuła lekki, słodkawy zapach, świadczący o świeżości produktu. -Rzeczywiście... Będzie idealny. Na pewno przy najbliższej okazji pana odwiedzę!- zapewniła; aromatyczną przyprawę schowała do torby. -To wszystko, dziękuję, do zobaczenia!- pożegnała miłego niziołka i opuściła to egzotyczne miejsce, które było jak skrawek maureńskiej ojczyzny w sercu wyspy.
Zadowolona ze swego zakupu wyszła na zewnątrz z powrotem do pana Mordiana. -Najlepszy imbir na wyspie!- poklepała się po torbie z zawartością. -Cóż... Teraz można zająć się powiadomieniem straży o oszustach.
1205-5=1200 grzywien
Mordian Gorii:
- W takim razie chodźmy. - powiedział mężczyzna i razem ruszyliście w kierunku posterunku. (tak się ładnie zrymowało)
Gdy byliście już niedaleko Mordian pacnął się w głowę i rzekł.
- Całkiem o tym zapomniałem, muszę jeszcze odebrać coś z redakcji. Może chciała by panienka zwiedzić siedzibę Gońca? O tej porze nie będzie prawdopodobnie wszystkich naszych dziennikarzy, ale kogoś zapewne będzie pani miała możliwość poznać.
//: Pozyskujesz:
Nazwa: imbir
Wartość: 5 grzywien
Opis: niewielkie kłącze aromatycznej przyprawy do ciastek
Evening Antarii:
-Chyba nie mogę odmówić. Nie każdy ma zaszczyt zwiedzić redakcję. Z chęcią skorzystam z tej okazji- uniosła kąciki ust. -W którym to kierunku? Macie siedzibę gdzieś w centrum? Strasznie jestem ciekawa, jak wygląda takie miejsce- mimowolnie wyobraziła sobie jakieś biura w dużym budynku. Na szerokich stołach porozwalane mnóstwo papierów i piór do pisania. Szafy wypchane po brzegi dokumentami i artykułami. Tak z ciekawości chciała zobaczyć gdzie powstały artykuły... o niej.
-Swoją drogą, reporterzy Gońca są bardzo sprytni! I wszędobylscy. Osobiście ich pan wysyła na "akcje", czy pracują na własną rękę? Zdaje mi się, że opanowali całą wyspę. Choć ostatnio zrobiło się jakoś spokojniej - spokojniej od czasu na przykład strzelaniny pod domem Draga. Evening starała zachowywać się ostrożniej, mniej rzucać się w oczy. Teraz właściwie nie miała powodu by być obiektem plotek.
Isentor:
--- Cytat: Mordian Gorii w 10 Marzec 2015, 20:12:38 ---//: Pozyskujesz:
Nazwa: imbir
Wartość: 5 grzywien
Opis: niewielkie kłącze aromatycznej przyprawy do ciastek
--- Koniec cytatu ---
//Niestety taki zapis nie istnieje. To przedmiot fabularny czy przedmiot drogocenny? Przedmiot nie może być jednocześnie określany w obu tych kategoriach. Popraw.
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Pozyskiwanie_przedmiot%C3%B3w
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej