Tereny Valfden > Dział Wypraw
Związany paktem #2
Rodred:
Ruszam żwawo wgłąb dżungli.
Hope:
Przedzierałeś się przez gęsto porastające dżunglę zarośla. Upał dawał się we znaki, było tak duszno, że pot spływał Ci po policzkach. W pewnym momencie usłyszałeś lichy śpiew kobiety. Nie byłeś do końca pewny skąd dochodzi i czy nie jest wytworem Twojego zmęczonemu umysłu.
Rodred:
Dobrze że jako bestia wchodzę bez szwanku z tak skrajnych temperatur.. Dla odświeżenia umysłu biorę nie duży łyk wody i lekko zwilżam sobie czoło. Następnie wyskakuje na najbliższe drzewo starając się zlokalizować owe dźwięki lub upewnić się że ro tylko moja wyobraźnia. Przy okazji rozgladam się za jakimiś miejscami szczególnymi. Może jakąś świątynią? Coś w końcu musi wskazywać ta mapa.
Hope:
Zmęczenie dało Ci się we znaki, ponieważ zabłądziłeś w gęstwinie. ÂŚpiew kobiety był coraz bardziej donośny, mogłeś spokojnie ocenić skąd dobiega.
Rodred:
Znając już sytuacje zeskoczyłem z powrotem na ziemię i ruszyłem ostrożnie w jego kierunku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej