Rakbar zamknął się w sobie, stał przy relingu i spoglądał w wodę. Karty zaczynały się odkrywać, niektóre były ważniejsze niż przewidywał. Po chwili przemyśleń, podszedł do Isentora.
- Mistrzu, powiedz mi, czy to daje stuprocentową gwarancje przed opętaniem? - odparł, wskazując na znamię Zewoli, jakie wytatuowała mu Mortis kilka lat temu na klatce piersiowej, w miejscu serca.