Tereny Valfden > Dział Wypraw
Związany paktem
Hope:
Bestia chwyciła niziołka za nogę podnosząc ku górze ponad metr nad ziemią. Wisiałeś do góry nogami podwieszony za zęby potwora.
Mourtun:
Niziołek wyrwal z woreczka otrzymana od antykwariusza rune ziemi, reszte z nich zostawil na pozniej. Wiszac za noge w paszczy potwora, niziolek nieudolnie przekręcil się przodem w stronę stwora, wzial rune w obie rece, skierowal je w stronę stwora po czym krzyknął na całe gardło.
- Aresh!
Nagle z ziemi zaczęły wyłaniać sie ogromne stalagmity.
Hope:
Kamienne zęby rozbiły się o pancerz bestii zamieniając w gruz. Borgoloth podrzucił Mourtuna do góry zatapiając swoje żeby jeszcze dalej, połykając coraz więcej. Lewa noga aż do uda znajdowała się już w gardle bestii.
Mourtun:
-Cholerna runa! - niziolek rzucil rune na ziemie, szybko wyciagnal rune Heshar od antykwariusza, ponownie wzial ja w obie rece lecz tym razem celowal wewnatrz paszczy bestii. Liczac na to ze teraz uda mu sie zranic bestie krzyknał:
- Heshar! - płomienie wystrzeliły do srodka paszczy bestii.
Przypomniał sobie słowa pierwszej zjawy i je wykrzyczał:
- Cel nie istnieje, istnieja tylko środki!
- Liczu, elementalisto, bestio ktokolwiek, ratujcie!
Hope:
Wykonanie podmuchu ognia w pysk bestii w momencie, kiedy trzyma ona naszą nogę w paszczy nie należy do zbyt roztropnych. Borgolothy wyjątkowo boją się ognia, dlatego potwór po tym jak jego pysk został poważnie poparzony uciekł w gęste zarośla z podkulonym ogonem. Mourtun nie wyszedł jednak cało z opresji, ponieważ jego lewa stopa wyglądała jak zwęglony konar.
//Straciłeś lewą nogę od poziomu kolana do koniuszków palców. Nadaje się jedynie do amputacji.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej