Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania
Melkior Tacticus:
- Sir! Ludzie Jana i Vladzia! Ze 40! - krzyknął Yarpen podbiegając do nas - Krata od bramy siem zacieła. Same wrota zaś sie nie domykają...
- Kurwa! Themo weź 5 ludzi i na mury, Stisla pod brame!
TheMo:
Przystawił dwa palce do hełmu i zaczął wydawać rozkazy.
-Yarpen, bierz swoją spluwę i idziesz ze mną. Potrzebuję dobrych strzelców.
Pobiegł truchtem do przodu. Zauważył grupkę rekrutów, którzy nie wiedzieli co robić. Trzeba im chrztu bojowego.
-Jak umiecie strzelać to brać kusze, bełty i za mną na mury. Tam macie większe szanse przeżycia.
Spróbował jakoś przekonać ich, żeby poszli na pozycje strzelnicze. Jednak, jeśli ręce będą im się trzęsły to za wiele nie zdziałają. Wbiegł po schodach i schylony w pół podążał skryty przez kamienne osłony. Nie chciał na początku dostać strzałą od jakiegoś łucznika. Gdy znalazł się w dogodnej pozycji przykucnął i oparł kuszę o wgłębienie w murze. Lekko wychylił głowę chronioną przez hełm, by rozeznać się w sytuacji.
Stisla:
- Się robi Komandorze! Idziesz ktoś ze mną?- hardy krasnolud wrzasnął doniośle, że niejeden, co bardziej strachliwy by zadrżał, ale nie w owej chwili. Wszyscy na komendę komandora Bękartów Rashera ruszyli gdzie trzeba.
- Gdzie mnie włazisz pierdoło pod nogi! Patrz jak liziesz! - ryżobrody oburzył się gdy pod nogami, jak długi rozłożył mu się jeden z nowo przybyłych. Wziłą go pod pachę i popchnął w stronę bramy.
- Cho no ze mną. Trzymaj się blisko to ci dupska nie urwą, co najwyżej przetną na pół - zarechotał, ale szybko zorientował się, ze to nie czas na żarty. Czym prędzej pobiegł pod bramę.
Melkior Tacticus:
//Sorry, nie jestem w stanie napisać nic konkretnego. Nie chce też Was trzymać na zadaniu chuj wie ile. Zakończyć?
Stisla:
// To znaczy, że wybudzamy się ze snu, a wyprawy nie było? Rób jak uważasz, ja się nie znam.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej