Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania
TheMo:
-Na początku trzeba go w celi przymknąć, bo jeszcze nam uschnie na tym stole. Idź szykować prycze dla nowego lokatora. A co z nim będzie, później pomyślimy.
Wrócił do lochu, gdzie dalej niziołek leżał przypięty do stołu. Zaczął odpinać krępujące go łańcuchy.
-Dobrze dla ciebie chłopie. Zostajesz trochę u nas, ale żywy.
Lecz wtedy rozległ się alarm. Szybko zapiął go ponownie i wyciągnął miecz. Powiedział mu, że wróci i wybiegł na plac.
//3 razy musiałem zmieniać posta...
Melkior Tacticus:
Na placu wszyscy latali jakby mieli sraczke. Z stołbu wybiegli Melkior i Stisla
TheMo:
Themo widząc zamieszanie sam czuł się zakłopotany. Schował miecz i wyciągnął kuszę. Wyjął z kołczanu bełt i zaczął ładować broń. Spojrzał jeszcze raz na plac.
No ja jebe! Trzeba zrobić jakieś ćwiczenia w razie alarmu, bo zaraz sami siebie powybijają.
Pokręcił głową. Próbował wypatrzeć kogoś ogarniętego, kto wyjaśni co się dzieje.
Stisla:
- Co tu się, kurka nioska dzieje! - wydarł się w końcu Stisla zaniepokojony hałasem dzwonu i ogólnym rozgardiaszem.
- Czy wyście druhy powariowali??? - dodał
TheMo:
Mechanizm wskoczył na swoje miejsce. Jego szczęk zwiastował zakończenie ładowania. Spojrzał jeszcze raz na plac. Podbiegł do Melkiora i Stisly.
-Melkior, nie sądzisz, że trzeba ich ogarnąć? Ale najpierw lepiej dowiedzieć się co się dzieje. A jak ktoś robi sobie jaja to osobiście ustrzelę dzwonnika.
Był trochę poddenerwowany. Nie sytuacją, bo w końcu to obronna warownia otoczona z niemal wszystkich stron wodą. Kilku strzelców na murach załatwi sprawę, o ile nie czeka tam jakaś armia gotowa prowadzić oblężenie przed dwa lata. Irytowało go zachowanie ludzi na placu. Sądził, że powinni wziąć broń i ustawić się na pozycjach. Aż był chętny przeprowadzić takie ćwiczenia. Chaos powinien wybuchać dopiero na komendę "napierdalać". Ale nie teraz był na to czas. Teraz trzeba się zorientować w sytuacji i... napierdalać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej