Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zwiastun zagłady
Rakbar Nasard:
- Pewnie, że znam. Nie widziałaś moich entów? - zachował stoicki spokój, kontemplując sytuacje.
Rodred:
Już w pełnym rynsztunku wybiegam z komnaty. Miałem płytki sen. Szczerze mówiąc przed chwilą dopiero zasnąłem.
Wybiegam wściekły na korytarz będąc przekonanym, że to jakiś żart/nauka Drago. Szybko jednak zdałem sobie sprawę z powagi sytuacji. Złapałem za topór i nie oglądając się na innych zbiegam na dół w kierunku wyjścia.
Devristus Morii:
Uważasz Rakbarze, że to inni magowie Nas atakują?
zapytał Dev pukając do drzwi od komnat pozostałych członków Mrocznego Paktu.
Rakbar Nasard:
- Nie, Devristusie, jednak wykluczam udział... machin czy innych trudnych do przetransportowania rzeczy. Okultyzm to dziedzina nie do końca przeze mnie zgłębiona i kto wie, co za jej pomocą można jeszcze stworzyć? Nie jesteśmy otoczeni przez równiny, a do Mrocznego Paktu nie dochodzą żadne szerokie i utwardzone drogi, z drogowskazami na skrzyżowaniach. Dżungla do tej pory stanowiła dla nas powłokę ochronną, eliminowała podróżnych, każdy z nas przecież wie co się w niej kryje. Ktoś kto tu dotarł wiedział gdzie idzie i po co idzie.
Isentor:
Rodred nie zdążył samotnie pobiec w czeluście korytarza odchodzącego z piętra ponieważ jeden z wybuchów zniszczył przejście raniąc bestie ognistym podmuchem. Języki ognia blokują przejście do pomieszczenia ze schodami. Poturbowany i obezwładniony Rodred powoli dochodzi do siebie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej