Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przejście ||
Devristus Morii:
Czułeś nadal, że jesteś obserwowany. Tutaj przed lasem było to przerażające, ale wiedziałeś ze musisz dokonac wyboru: wejść do lasu czy pozostać po tej stronie.
Ukah:
Ukah wiedział że jak wejdzie do lasu to już z niego nie wyjdzie. Tam w lesie czaiło się mnóstwo zwierząt najpewniej wilki. Ukah z uzbrojonym mieczem i kuszą wiedział że w razie co ma się czym bronić. Po cichu liczył na to że będą tam Taureni a nie wilki. Nie znał się na obcych rasach ale myślał że to wycie i te dziwne dzwięki to jakiś rytuał. Ukah poszedł do lasu.
Devristus Morii:
Poczułeś życie w tym lesie, tak jakby wszystko co było w okół Ciebie żyło. Każde drzewo, każda roslina, a nawet ziemia zdawała się poruszać. Nigdy czegoś takiego nie widziałeś, a na ten widok zatrzymałeś się i podziwiałeś.
Ukah:
A podziwiał Ukah rzeczy niesamowite spojrzał na drzewa jak one tańczyły tak pięknie jak jacyś mistrzowie. Ziemia też tańczyła choć już nie tak wspaniale raczej robiła jako tło dla drzew. A kwiaty kwiaty też tańczyły a raczej poruszały się nieśmiało jak nieśmiała i skrepowana dziewczyna na dyskotece. Ukahowi wyraźnie odbiło oprócz tych drzew ziemi i roślin tańczących odnowiła się jego"choroba" miał kolejne dziwne wizje. Tym razem nie tak groźne jak na placu cwiczeniowym w Bastardo ale również dziwne. Bredzil że musi znalezc Bezimiennego wybranca który pomoże mu zamienić ten las w łąkę pełną kwiatów. Te kwiaty miały być dla jego córki która miałaby się tu pojawić. W skrócie bredzil ale poruszał cały czas dalej.
Devristus Morii:
Z zadumania wyciągnęły Cię wycia wilków. Wszystko byłoby normalnie, ale na końcu powtarzających się tak samo jak poprzednio wyć rozległ się donośny ryk. Zrobiło Ci się biało przed oczami, a w głowie usłyszałeś.
- Dalej iść nie wolno. Zawróć, a jeśli nie to zginiesz!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej