Tereny Valfden > Dział Wypraw
Do Bastardo! Droga wolna...
Melkior Tacticus:
//Rodred popraw umki rasowe
A z rynku udaliśta się w kierunku...?
Stisla:
A z rynku udali się w kierunku południowo-wschodnim, ku Raschet. Taką przynajmniej drogę obrał krasnolud. Dziarsko szedł przodem, rozejrzał się po chwili i rzekł:
- Te, Rodred, idziesz? Nie widać cie... A może w las żeś skoczył za potrzebą, znaczy sie by orlątko wypuścić na świeże powietrze? - - ponownie uradował się z własnych żartów.
Melkior Tacticus:
Wpierw jednak musieli opuścić miasto co też uczynili oczywiście. Było lato, słonko grzało przyjemnie a wy sobie szliście.
Rodred:
// Co jest nie tak?
- Krasnolud kogoś nie zauważył? Mówię to idąc zaraz za nim. - Dość nie codzienna sprawa. Zwykle to was się gdzieś gubi ze względu na waszą karłowa.. hm wasz niski wzrost Uśmiechnąłem się zaczepnie do Stisli i szedłem dalej obok niego.
Melkior Tacticus:
//To nie są poprawne umiejętności człowieka
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej