Autor Wątek: ÂŚpiący król  (Przeczytany 11386 razy)

Description:

0 użytkowników i 13 Gości przegląda ten wątek.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #20 dnia: 25 Styczeń 2015, 22:30:10 »
A to miał być mniej więcej spokojny nocny spacer po mieście. Drago skrzywił się, widząc jak dziewczyna przybija rękę jednego z ludzi do framugi drzwi. To musiało być bardzo bolesne. Ale mikstura lecznicza powinna wystarczyć. Oczywiście wampir mógł się mylić, dla niego takie rany były niczym i nie miał doświadczenia z gojeniem się ich jako człowiek. Schował pistolet, po czym narzucił kaptur na głowę i naciągnął maskę. Tak, aby nie dało się go łatwo rozpoznać. Po tym wybiegł za Czterdziestką Czwórką z karczmy, umykając gospodarzowi. Nie wiedział, czy chce kraść konia. W sumie nie musiał nawet tego robić, w nocy mógł chociażby biegiem przemieszczać się szybciej, niż ktokolwiek inny. Ale z drugiej strony...
Odwiązał jednego z koni i wskoczył na niego. Złapał za lejce, po czym popędził za dziewczyną. A to miał być mniej więcej spokojny nocny spacer po mieście. 

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #21 dnia: 25 Styczeń 2015, 22:38:47 »
- ...z Kaśką można było konie kraść, chociaż wiem, że chciała przeżyć ze mną swój pierwszy raz... la ... lal lalal... Juuuupiiii!! - zaczęła śpiewać na głos pędząc koniem przez stolicę. Wiatr rozwiewał jej ciemne włosy, ale oczy lśniły nawet w tym mroku. - Piękne, jak okręt pod pełnymi żaglami, jak konie w galopie, jak niebo nad nami... lalall la la la .... - co chwilę spoglądała czy wampir trzyma się blisko, ale pędził równomiernie i nie odstępował jej na krok.
Galopowali tak długo, aż wyjechali z Efehidon na jakieś pola i pobliskie wsie. Tak więc obrazek przedstawiał dwóch jeźdźców na kradzionych koniach zmierzających ścieżką pośród pól pod gwiaździstym niebem. Objuczone konie szły teraz łeb w łeb. Wiaterek miło powiewał muskając bladą skórę dziewczyny, a ona tylko wlepiła wzrok przed siebie i delikatnie się uśmiechała.
- Pracowali dla Niego. Ale nie byli groźni. Totalny świr. Z nich też by nic dobrego nie było.- oznajmiła wreszcie.

Forum Tawerny Gothic

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #21 dnia: 25 Styczeń 2015, 22:38:47 »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #22 dnia: 25 Styczeń 2015, 22:47:08 »
W końcu zwolnili po tym dość szybkim galopie. Wyjechali z miasta i teraz po prostu sobie spokojnie jechali. Drago nie wiedział gdzie, lecz nie dbał o to. Visenya pewnie będzie coś marudzić, ale też nie pierwszy raz znikał tak bez zapowiedzi. Przynajmniej nie będzie jej przeszkadzał w nieustannym doprowadzaniu domu do perfekcyjnego stanu, nad czym czarnoskóra kobieta pracowała cały czas. Teraz liczyła się podróż w nieznane. W towarzystwie całkiem zgrabnej niewiasty. Wampir zsunął maskę z twarzy i ściągnął kaptur.
- Masz na myśli tych ludzi z karczmy? - zapytał. - Czy może tę rodzinę z dzieckiem? - postanowił w końcu poruszyć ten temat.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #23 dnia: 25 Styczeń 2015, 22:54:27 »
- Hm... w sumie ci i ci. Każdy miał coś na sumieniu, jakieś grzeszki. To była ostatnia robota. Co jak co, ale dotrzymuję słowa. Na sto procent... Ale chwila... Nikogo przy kamieniczce nie było... - zmrużyła oczy podejrzliwie. Była święcie przekonana o tym, że nikt jej nie śledził. Fakt, nie wzięła pod uwagę zwierząt, jakim był na przykład nietoperz. Pacnęła się w czoło. - Mogę ci powiedzieć. Oni i tak są już martwi a ja idę zamordować tego szaleńca - machnęła ręką. - To znaczy nawet nie wiem czy mi się uda, bo on jest potężny no ale, raz się żyje, yolo, jak to mówią najstarsi mieszkańcy wyspy. Tamten facet zdradził Go, nie dotrzymał słowa. A za to należy się kara, surowa.
Poprawiła się na siodle i spojrzała na wampira. -  Niebrzydkiś... - mruknęła. A potem znów powróciła do tego, o co pytał wampir.
- A tamci z karczmy to takie szczawie były, że masakra. Służyli Mu i zawsze starali się mi dopiec. Koledzy z pracy...- parsknęła.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #24 dnia: 25 Styczeń 2015, 23:00:39 »
Drago uśmiechnął się lekko. Nie był może zbyt zadufany w sobie, ale lubił słyszeć, że coś zrobił dobrze. A ukrycie się przed czujną i wyszkolona zabójczynią takie było.
- Przy kamieniczce może i nikogo nie było, ale na niej to już tak - wyjaśnił. - Nocny spacer po dachach odpręża. Powinnaś spróbować - dodał jeszcze i wysłuchał dalszych słów. Był raczej średnio przekonany co do poczytalności dziewczyny. Ale kim był, aby oceniać wielkie misje innych? Sam przez większość życia gonił za zdrajcą. I nie przebierał w środkach w czasie tego pościgu. Nie drążył więc dalej temat zabójstwa rodziny. Na razie.
- A kim jest On? - zapytał. Coś czuł, że zaczyna wplątywać się w coś większego. Znowu.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #25 dnia: 25 Styczeń 2015, 23:04:28 »
- Oto jego pieśń...- dziewczyna najpierw zanuciła melodię a potem zaczęła śpiewać krótką zwrotkę
- ÂŻadnych panów, ani królów kiedy rytuał się zaczyna
Nie ma słodszej niewinności niż nasze delikatne grzechy
W szaleństwie i glebie tej smutnej ziemskiej sceny

Potem zamilka i spuściła głowę w dół. - Staram się ją wyrzucić z głowy, wybacz...
Lecz nagle się rozchmurzyła i oznajmiła - Nazwę swojego konia Wiesiek! A ty swojego?

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #26 dnia: 25 Styczeń 2015, 23:42:22 »
Pieśń niewiele powiedziała wampirowi. Mógł to interpretować jako jakiś bełkot fanatyków religijnych, czy ideowych. Ale na razie miał trochę zbyt mało informacji, aby wiedzieć, czym ona w zasadzie mogłaby być. I kim mógłby być On. Uznał jednak, ze potowarzyszy jeszcze trochę dziewczynie. Czterdzieści Cztery. Musiał jej wymyślić jakiś pseudonim. Coś, co będzie można szybciej wymówić. Rozmyślania przerwało mu jej pytanie. O imię dla konia. Którego trzeba się będzie gdzieś pozbyć, tak swoją drogą. Ale do tego czasu...
- Może Bolek? - zasugerował, jakby to miało jakieś znaczenie. - Gdzie jedziemy? - zapytał o coś, co miało znaczenie.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #27 dnia: 26 Styczeń 2015, 14:35:24 »
- Opowiem ci o Nim później. Może jutro rano. Wszystko zależy od tego czy zdecydujesz się ze mną ruszyć na północ- oznajmiła. A potem ziewnęła i potarła oczy ze zmęczenia. Dziś miała i tak dzień pełen wrażeń.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #28 dnia: 26 Styczeń 2015, 14:45:58 »
- Na północ? - zapytał Drago. Wjeżdżali właśnie do lasu. I istotnie zmierzali w kierunku północnym. Drago przeanalizował możliwe cele ich podróży leżące na północy. Na północy, a nie w kierunku północnym. Na północy wyspy były góry, raczej mało zaludnione. Więc też niewiele osad tam było. Istniało kila możliwości, między innymi gmina Aqtos. W każdym razie czekała ich daleka droga.
- Niedaleko jest niewielka polana, zatrzymajmy się tam - zaproponował. - Musisz odpocząć, widzę, że ledwo siedzisz na koniu. Poza tym, skoro mamy jechać na północ, przyda się prowiant. Mogę wrócić do miasta i coś kupić. Załatwię to szybko, to wszak niedaleko. - Tymi słowami też potwierdził, że będzie jej towarzyszył. Tylko musiał pozyskać dla niej prowiant, coby nie padła w drodze. No i wziąć Maximusa. Zdecydowanie wolał swojego konia, niż tego tu Bolka.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #29 dnia: 26 Styczeń 2015, 15:03:27 »
- Jedziemy w okolice wioski Golinog. Ten świr ma tam swoją "siedzibę". I urządza tam najróżniejsze cyrki, sam się przekonasz, gdy tam dotrzemy - wyjaśniła. Chętnie też zgodziła się na odpoczynek. Podążyła za wampirem na ową polanę gdzie mogli, a właściwie Czterdziestka Czwórka, mogła odpocząć.
Rzeczywiście nie odjechali daleko stolicy. Jakieś dziesięć minut galopem.
- W takim razie ja przygotuję ognisko. Acha, i przeszukaj Bolka. Czasem można coś fajnego przy niech znaleźć- uśmiechnęła się.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #30 dnia: 26 Styczeń 2015, 15:08:39 »
- Golinog to już prawie miasto, nie wioska. - Wampir uznał, że wstawi się za miejscowością na własnych ziemiach. Nie będzie jakaś dziewka umniejszała ich rozwoju! Dotarli w końcu do polany. Tam Czterdzieści Cztery zaczęła szykować ognisko, coby było nieco cieplej. Drago nie schodząc z konia, zawrócił go.
- Za jakąś godzinę będę. Może nawet szybciej - powiedział i popędził wierzchowca, aby jak najszybciej dotrzeć do miasta. Chciał go tam najpierw zostawić w stajni, tłumacząc, że znalazł go na trakcie. Oczywiście najpierw zamierzał przeszukać jego siodło i takie tam. Kto wie, co mógł tam znaleźć. A z samej stajni wziąć Maximusa i pojechać do Obieżyświata, coby trochę jedzenia kupić.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #31 dnia: 26 Styczeń 2015, 15:47:04 »
Droga do stolicy zajęła Dragowi jakieś piętnaście minut. Pogalopował sobie aż do stajni gdzie zostawił Bolka. Przy okazji znalazł przy nim 50 grzywien w tobołkach przypiętych do siodła. Wampir odprowadził go do wolnego boksu a wierzchowiec zrobił smutne oczka, gdy Drago zamieniał go na swojego Maximusa. Bolkowi było trochę smutno i był zazdrosny... Ale pożegnał ich parsknięciem i zabrał się za jedzenie siana. Zarządcy stajni zaraz się nim zajęli.
Następnie Drago udał się już na swym czarnym koniu do Obieżyświata, a tam poprosił o jakieś zapasy. Gospodarz zapakował mu trochę suszonego mięsa i koźlego sera, suchary, jakiejś wędzonej ryby i dwa bukłaki wody ale też piwa. Poprosił o 25 grzywien za całość.
Po pół godzinie znów był na trakcie prowadzącym na północ. Odnalezienie dróżki do polany nie sprawiło mu żadnego problemu.
Czterdzieści Cztery rozpaliła już ogień i usiadła sobie na derce wyciągając dłonie w stronę ognia.
- Uff, już się bałam że nie wrócisz...- powiedziała z ulgą, gdy Antares wjechał na polankę.
« Ostatnia zmiana: 26 Styczeń 2015, 15:50:52 wysłana przez Evening Antarii »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #32 dnia: 26 Styczeń 2015, 15:54:53 »
Drago pozałatwiał co miał załatwić w mieście, po czym wrócił na polanę, gdzie czekała na niego Czterdzieści Cztery. Zeskoczył z Maximusa i uwiązał go obok wierzchowca dziewczyny. Konie miały obok tego miejsca kilka sporych kęp trawy. Płynął też tam niewielki strumyk, więc mogły się napić. Na razie powinno im wystarczyć. Szczególnie, ze były wyraźnie dobrze odżywione. Wampir wziął torbę z prowiantem i podszedł do ogniska, przy którym siedziała jego towarzyszka.
- Jakże mógłbym odpuścić taką zabawę - powiedział i usiadł obok niej. - Jeśli jesteś głodna, to kupiłem trochę zapasów. Powinno starczyć, a jeśli nie, to kupi się po drodze jeszcze. - Wskazał jej torbę.


1475 g - 25 g = 1450 g

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #33 dnia: 26 Styczeń 2015, 16:01:34 »
- Uhuhu! Jak fajnie!... - dopadła do zapakowanych zapasów, poszperała tam chwilę i w końcu zdecydowała się na kawałek sera i pasek mięsa. Drago mógł ujrzeć na jej twarzy szeroki uśmiech pełen wdzięczności. Była głodna i zmęczona lecz nie przyznawała się do tego sama. Choć jej zachowanie zdecydowanie ją zdradzało. Ziewała od czasu do czasu i przymykała oczy.
W pół kęsa ocknęła się i spytała - Ty się nie poczęstujesz? - przypomniała sobie o jako takich zasadach dobrego wychowania.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #34 dnia: 26 Styczeń 2015, 16:18:38 »
A Drago sam by się nie przyznał, że widok wdzięczności i ulgi na twarzy Czterdzieści Cztery sprawia mu radość. ÂŻe mógł jej pomóc. Ale gdzieś tam w głębi cieszył się z tego powodu. Dziewczyna była całkiem urocza, chociaż ewidentnie miała problem z własną przeszłością. Wydawała się rozdarta i niepewna własnego "ja". Dawniej wampir sam był w podobnej sytuacji. Po tym etapie swojego życia, który sam w myślach nazywał "Upadkiem". Po śmierci na krzyżu i powstaniu z martwych. Po tym jak ze szlachetnego bohatera stał się cynicznym dupkiem, w którym tylko od czasu do czasu odzywały się dawne cechy.
- Ja podziękuję - odpowiedział na jej pytanie. - Ten typ pożywienia nic mi nie daje, prócz smaku. Tylko bym go marnował. Mam własne zapasy. - Wyciągnął jeden z flakonów z krwią. - Nie będzie ci przeszkadzał widok wampira pijącego krew? - zapytał. Wiedział, że niektórzy uważali to za obrzydliwe. Zupełnie jakby ich rozrywanie zębami i pochłanianie kawałków mięsa było czymś wspaniałym i pięknym. Czymś mniej obrzydliwym od kulturalnego picia czerwonego płynu. W sumie szkło z którego były zrobione flakony Draga było ciemne. Niełatwo było dostrzec przez nie szkarłąt krwi. Dla nieświadomego obserwatora Antares mógł pić po prostu wino.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #35 dnia: 26 Styczeń 2015, 17:27:29 »
Dziewczyna może i zachowywała się jakby miała rozdwojenie jaźni, schizofrenię, zaburzenia osobowości i ogólnie problemy psychiczne na raz. Raz mówiła jedno, potem znów drugie. Albo śmiała się bez powodu. Czasami zdarzało jej się też na pogrzebie wybuchnąć śmiechem. Lub na przykład gapić się w jeden, bliżej nieokreślony punkt bez powodu prze dziesięć minut. Być może w przyszłości byłoby to uleczalne ale teraz Czterdzieści Cztery uchodziła za trochę nienormalną a trochę szaloną i jeszcze z dużą domieszką irracjonalnego postępowania i nieumiejętności podejmowania wyborów osobę. Lecz pod tą dziwną i nieodkrytą, nawet przez nią samą, warstwą, kryła się całkiem inteligentna osóbka. Może w przeszłości trochę zmanipulowana, z narzuconą wolą, ale tę historię Drago miał poznać jutro. Bo właśnie teraz dziewczyna podjęła najważniejszą w jej życiu decyzję a w zrealizowaniu tego celu miał jej pomóc jakiś przypadkowo poznany wampir. Kolejną jej cechą był właśnie brak jakiegokolwiek strachu...
Spojrzała kątem oka na flakonik Draga i odpowiedziała, że wcale jej to nie brzydzi. Gorszych rzeczy naoglądała się w życiu.
Potem sama sobie zanuciła znaną kołysankę o dwóch kotkach i ułożyła wygodnie głowę. W miarę wygodnie, bowiem przeszkadzała jej jakaś kępka trawy  która była akurat w tym miejscu. Chwilę potem już spała okryta płaszczem i z sztyletem w zasięgu ręki.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #36 dnia: 26 Styczeń 2015, 17:42:41 »
Drago odkorkował więc flakon i zaczął pić z niego krew. Była to krew wilka, co oczywiście wampir mógł z smaku wyczuć bardzo dokładnie. Po chwili dziewczyna położyła się. Nie minęło nawet pięć minut, a zaczęła spokojnie i miarowo oddychać. Zasnęła. Drago dopił krew i wsunął pusty flakon na miejsce. Zamknął torbę z prowiantem, aby wiewiórki czy inne dziadostwo się do niego nie dobrało i sprawdził co u koni. Potem wrócił na miejsce. Dołożył trochę suchych patyków do ogniska. Czterdzieści Cztery niezbyt dokładnie okryła się płaszczem więc delikatnie poprawił go. Jeszcze by brakowało, żeby się przeziębiła. Potem usiadł sobie obok ogniska i czuwał. Noc byłą jego żywiołem. Nasłuchiwał otoczenia, rozpościerając wokół siebie także ten dziwaczny, szósty zmysł zwany Aurą Inteligencji. Teraz nic nie mogło zaskoczyć go i zaatakować niewielki obóz z ukrycia.


Wypijam:
0,3 litra krwi wilka

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #37 dnia: 26 Styczeń 2015, 18:54:32 »
Noc upłynęła dość spokojnie. Nie licząc tego jak Czterdzieści Cztery mówiła przez sen. Były to jakieś skargi pod Jego adresem, albo zwykły krzyk lub "nie oddawaj mnie" i "znajdę cię". Ogólnie cały czas się wierciła. I to nie z powodu może jakiegoś strachu przed spaniem w lesie, lecz zwykłych koszmarów. Prawda była taka, że ta noc mogła uchodzić za jedną z bezpieczniejszych w ostatnim czasie, gdyż u boku miała wampira, który zdoła pokonać każde leśne licho, które wypełznie z krzaków. Mogła więc spać głęboko nie martwiąc się o kwestię dzikiego zwierza. A i ciepło jej było przy ognisku i w brzuchu nie burczało. Jednak w środku była niespokojna.
Wampirowi nie przeszkadzała ani ciemna noc, ani nawet możliwość niespodziewanego ataku. Był bowiem gotowy na taką ewentualność i mógł liczyć na swą intuicję. Jednak ogień odstraszał zwierzęta leśne i Drago miał spokój. Nie musiał się kłopotać jakąś ewentualną walką.
Gdy dochodził świt Czterdziestka Czwórka trochę się uspokoiła i obudziła się rano mówiąc, iż się wyspała. Rzuciła okiem na dogasające ognisko, konie i wampira. A potem oznajmiła radośnie, że czas ruszać, bo jeśli będą zwlekać to ona się rozmyśli z tej decyzji którą podjęła.
Przyszykowała Wieśka do jazdy.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #38 dnia: 26 Styczeń 2015, 19:01:27 »
Dragosani czuwał całą noc. Nie był śpiący, wcześniej przespał prawie cały dzień. Co prawda teraz był już nieco zmęczony, ale zawsze mógł się zdrzemnąć na koniu. Nie raz i nie dwa spało się w siodle. Nie było to wcale trudne, trzeba było tylko nauczyć się utrzymać równowagę. No i mieć dobrego konia. Tuż przed tym jak słońce wyjrzało zza horyzontu, Drago naciągnął na twarz maskę i założył kaptur. Wolał uniknąć opalenizny. Wstał od ogniska i zaczął szykować Maximusa do drogi.
- Dzień dobry - powiedział, gdy Czterdzieści Cztery się obudziła. - Zjedź coś, jeśli chcesz, i chyba możemy ruszać dalej. - Poklepał konia po pysku i nałożył mu siodło. - Miałaś mi trochę opowiedzieć o Nim - przypomniał.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #39 dnia: 26 Styczeń 2015, 19:08:25 »
- Nie jestem głodna- powiedziała i wskoczyła na swojego konia. - Ile jedzie się do Golinogu? - spytała po czym po poprawiła jeszcze "ogólną aparycję". - Później ci o Nim opowiem. Jeszcze do końca się nie obudziłam... - popędziła Wiesia ściskając łydki na bokach zwierzęcia. Przeszli przez pasek gęsto porośnięty drzewami i wydostali się z powrotem na trakt.

Forum Tawerny Gothic

Odp: ÂŚpiący król
« Odpowiedź #39 dnia: 26 Styczeń 2015, 19:08:25 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top