Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Nieproszony lokator

<< < (6/7) > >>

Gordian Morii:
- Jesteśmy z powrotem. - powiedział na powitanie, opierając o ziemię wielki róg bestii, którą ubili przed kilkunastoma minutami.
- Powiem szczerze, że nie spodziewałem się, że tym problemem jest takie bydle jak behemot, ale skoro już obiecaliśmy to proszę bardzo tu oto jest dowód tego, że bestia nie żyje. Potrzebujesz jeszcze czegoś? A i przy okazji mam pytanie, nie wiesz czy jest tutaj ktoś, kto odkupiłby od nas te trofea? Szczerze powiedziawszy jestem myśliwym od niepamiętnych czasów i wiem, że takie rzeczy są dosyć cenne, może ktoś by się na to skusił?

Diego:
- Spróbuj popytać u Fiska, może go to zainteresuje. W razie gdyby grymasił powiedz mu, że rozprawiłeś się dla mnie z bestią z jamy. To wystarczający dowód. Gdybyście czegoś potrzebowali możecie powołać się na mnie. Gordian i Funeris, zapamiętam wasze imiona, moi ludzie wkrótce również je poznają. Natrafiliście na coś interesującego w jamie?

Funeris Venatio:
- Mnóstwo kości, zgniłych ciał, jeszcze więcej kości. Zaginął Ci tam ktoś bliski? - spytał Funeris całkiem naturalnie, w ogóle nie dając po sobie poznać, że mogli znaleźć tam coś więcej.

Diego:
- Nie jesteście pierwszymi śmiałkami. Natrafiliście na coś?

Gordian Morii:
- Cóż mamy sobie ufać więc znaleźliśmy to.. - powiedział i wyciągnął z mieszka amulet pokazując go mężczyźnie.
- Zdjąłem go z szyi zwłok, które w tej jaskini leżały już od jakiegoś czasu, przy świeżych znaleźliśmy dziwny pergamin, którego treść chcielibyśmy przedstawić królowi. - mówił pokazując kolejne znalezisko.
- Prócz tego nie było tam nic godnego uwagi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej