Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zwiad
DarkModders:
Jaszczur zrobił taką mine <facepalm>.
- Zboczuch pierdolony. - powiedział kręcąc przy tym głową.
Xvier aep Deler:
- Ale co se poruchał to jego. - Powiedział krasnolud wycinając kilka krzaczków.
Thoran:
Rewelacja dotyczące dhampira przyjąłem obojętnie bo prawda była taka, że nowinki ze świata, a dokładnie z naszego zameczku nie były jakoś specjalnie interesujące. Na pewno nie nadawały się na pierwszą stronę jakiejkolwiek gazety. Ba nawet rasowy szmatławiec by się tym nie zainteresował, gdyż tak naprawdę nie dotyczyły one znanej osobistości. Dlatego też wzruszenie ramion uznałem za wystarczający komentarz. Widząc, że Xvier rozpoczął zbieranie badyli w celu wstępnego rozpalenia ogniska coby nam dupa w nocy nie zmarzła. Postanowiłem więc przyłączyć się do tego zadania bo i nic ciekawszego do roboty nie było. Jednakże w między czasie, gdyż pozostało jeszcze kila chwil można byłoby upolować jakieś błąkające się zwierzątko, żeby nie marnować własnych zapasów i zaspokoić głód, który pewnie wzmagał się u wszystkich podróżników.
- Wypadałoby coś upolować, zanim się ściemni. - mruknąłem w stronę elfa i towarzyszy. Rzucając znalezione badyle na kupkę.
Melkior Tacticus:
- No, a co mnie do tego? Widzisz u mnie łuk?
Xvier aep Deler:
A krasnolud nie tyle zbierał badyle. On wycinał krzaki wśród gęstego lasu! Robił miejsce na obóz i zbierał materiał co by troche sie schować. Było to przemyślane działanie, bo zajmie sie taki krzaczek od ognia a potem pół wyspy w piz-du. Xvier już kończył robotę gdy koło niego zaczął sie krzatać Thoran, coś tam wspomniał o polowaniu, ale krasnolud sie na tym nie znał. Owszem karzeł lubił dać w mordę, ale na tropieniu czy strzelaniu sie zwyczajnie nie znał, więc powiedział do kompana:
- Jo tyż sie na tym nie znom. - po czym zaczął rozwieszać hamaczek.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej