Tereny Valfden > Dział Wypraw

Spotkanie po latach

<< < (2/36) > >>

Nardo:
Popatrzył na kawałki drewna. Zapamiętał sobie miejsce, zaczął szukać jaskini. Po paru metrach zobaczyli jaskinie. Postanowili tam przenocować. Było tam stare obozwisko. ÂŁawka, jakieś pudła, trochę drewna i przygotowane miejsce na ognisko. Nardo postanowił pójść po Drewno i chrust. Szedł po to dwa razy, lecz było warto, zaczęło być zimno.

- TheMo Idź coś upolować.

Jaskinia była duża, miejsce starego obozowiska było głębiej w jaskini, zapewne aby nie było aż tak zimno, lecz nadal było trzeba rozpalić ognisko.

TheMo:
W istocie, natrafili na jaskinię. Lecz Nardo nierozważnie wszedł do środka. Themo ruszył za nim. Równie głupio. Bez żadnego rozeznania, ni nic. Dopiero w jaskini usłyszeli piszczenie i powarkiwanie. Themo złapał przyjaciela za ramię i odciągnął go do tyłu, samemu też robiąc dwa kroki wstecz. I to było słuszne, bowiem w ciemności ujrzeli parę ślepek. Nawet dwie. Trzy. Potem zajaśniały tam zęby, a grupka małych skurczysynów ruszyła, by przegnać intruza z ich siedliska.


3x Kretoszczur

//Jesteśmy w jaskini, więc oni mają pierwszeństwo ataku

Nardo:
Nardo wyciągnął miecz stoi w pozycji czekania na atak przeciwników.

Kretoszczur zaczął biegnąć na Nardo, lecz to było wolne stworzenie więc je łatwo go wyminął i przeciął po ciele

Nagle dwóch złych kretoszczurów biegło na niego. Jeden go przewrócił i zaczęły go gryźć. Kretoszczur który był na nim odepchnął nogami, wstał jak najszybciej. Stworzenie odepchnięte było na plecach, nie mogło się przewrócić aby mogło się znów ruszać. Postanowił wbić miecz w brzuch stworzenia zabijając go. Gdy wbijał miecz dwa kretoszczury natychmiast zaczęły gryźć go po nogach i wykrzyczał

-Wy głupie Larwy, Jak wam zajebie!

Wściekły Nardo wyjął miecz z Kretoszczura i powiedział

-TheMo, twoja kolej

TheMo:
//Muszę cię jeszcze trochę nauczyć
Nardo uniknął ataku jednego z nich i zranił go dość mocno. Nie była to rana śmiertelna, ale zniechęciła do dalszej walki. Jednak
reszta zaczęła go gryźć po nogach, wskutek czego przewrócił się.
Themo nie stał i nie patrzył jak stwory zjadają mu kompana. Wyjął miecz i ruszył na pomoc. Chwycił rękojeść oburącz i podbiegł do leżącego. Wziął spory zamach i ciął płasko, kucając przy tym, by być na poziomie kretoszczura. Przeciął bok temu, który biegł ku twarzy Nardo. Flaki wylały się z jego tułowia. Pozostał jeszcze jeden. Na szczęście Nardo udało się go odkopać i przewrócić na grzbiet. Jednak nie trafił w najważniejsze organy i Themo, drugą ręką wyciągając sztylet wbił go w odsłoniętą krtań kończąc męki bestii.
-Zapomniałeś jak się walczy co?
Ocalały kretoszczur stał na wejściu do jaskini i stroszył się.


//Nardo ma 2 ugryzienia na lewej nodze i 1 na prawej. Na lewej nodze są wbite zęby na głębokość 4cm, na prawej wyszarpany kawałek mięsa o średnicy 2cm i głębokości 5cm. Wskutek czego ma utrudnione chodzenie.
1x kretoszczur, ranny

Nardo:
Nardo szyczy z bólu i mówi

Jaa Pierdole! Jak boli. Pomóż mi z nogą! Zabierz to ścierwo ode mnie!

Lekko zaczyna się odsuwać aby znowu nie dostał w nogi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej