Tereny Valfden > Dział Wypraw
Spotkanie po latach
TheMo:
Themo zastukał mieczem w puklerz prowokując bandytę do ataku. Ten ruszył na niego. Pierwszy cios był po skosie. Bękart sparował go swą tarczą. Nie wykonał kontrataku. Zamiast tego zaszarżował. Przeciwnik próbował go zatrzymać, ale nie mógł nic poradzić na opancerzony taran, więc cofał się próbując zasłonić się swym mieczem. Jednak został przygwożdżony do drzewa. Prędkość z jaką biegł najemnik i siła, jaką miał w rękach spowodowała prawdopodobne złamanie żeber przy uderzeniu puklerzem. Bandyta schylił się i podparł mieczem, by nie upaść na ziemię. Themo czekał aż się pozbiera, by kontynuować walkę. Kiedy wstał nie tracił czasu i ruszył ciąć ostrzem we wszystkie strony. Bękart zasłaniał się tarczą przed chaotycznymi ciosami, których kolejności nie mógł przewidzieć. Wypatrywał luki w którą mógłby uderzyć. Znalazł. Bandyta trzymał miecz oburącz. Kolejnego ataku nie sparował, tylko odskoczył. Wykorzystał moment, kiedy jego przeciwnik miał broń w górze. Doskoczył do wroga wystawiając puklerz na potencjalnym kierunku ataku. Pchnął mieczem prosto w klatkę piersiową. Herszt wypuścił miecz i splunął krwią. Themo postanowił dobić go wykonując cięcie po tętnicy szyjnej. Wyjął miecz z ciała wroga i wziął mocny zamach. Cięcie. Bandyta upadł, a krew tryskała z jego szyi. Szybciej uchodziło z jego jedynie życie. Themo schował bronie i podniósł kuszę. Kończył jej ładowanie.
Po krótkim pościgu Nardo w ciemnościach nie zauważył wystającego korzenia i potknął się lądując na ziemi. Kiedy chłop go doścignął i zobaczył leżącego uniósł kij by uderzyć z góry. Na jego zakrwawionej twarzy pojawił się uśmiech. Nie było tego widać, ale Nardo przejechał ostrzem po jego oku połowicznie go oślepiając.
1x chłop
Nardo:
Nardo miał broń w ręku gdy upadł. Trzymał ją tak aby zaatakować. Gdy miał zamiar go dobić. zrobił obrót w prawo, wstał wbił miecz w brzuch a następnie w szyje, wyciągnął broń i schował do pochwy.
TheMo:
Kij uderzył w ziemię, gdzie Nardo przed chwilą leżał. Potem on zaatakował. I chłop padł od ciosów zadanych mu mieczem. Runo leśne zabarwiło się na czerwono.
Themo skończył ładować kusze. W oczekiwaniu na przyjaciela postanowił przeszukać bandytę mając nadzieję, że Nardo powróci cały i zdrowy. Znalazł przy nim kilka grzywien.
//Themo znajduje: 5 grzywien.
Nardo:
Podbiegł do TheMo wzdychnął i powiedział.
-To co, idziemy po skarby?
Uśmiechnął się i stanął przed wejściem.
TheMo:
-Wchodzimy!
Themo z załadowaną kuszę wszedł pierwszy. Odsunął krzaki zasłaniające wejście i wkroczył do jaskini. W nozdrza od razu uderzył ich zapach mięsa. Wnętrze było oświetlone pochodniami. Pod sufitem na hakach były zawieszone wypatroszone świniaki. Na stole obok narzędzi rzeźniczych było pełno krwi i odrzuconego mięsa. Gdzieś tam zarżał przyprowadzony koń. Wokół krążyły muchy. W kącie siedział skulony wieśniak wystawiający rękę z nożem.
-Chłopie, skończ tą błazenadę!
Powiedział Themo mierząc do niego z kuszy. Chętnie przyjrzałby się głębiej prowizorycznej rzeźni, ale musiał pilnować ostatniego żywego.
-Rozejrzyj się.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej