Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bramy wiedzy

<< < (28/34) > >>

Isentor:
Poczułeś większy nacisk na ramię, mężczyzna otworzył usta zaś z nich polała się krew. Dopiero wtedy spostrzegłeś, że ktoś niepostrzeżenie zadał mu śmiertelny cios.

Rakbar Nasard:
Mag natychmiast owinął swoje ciało psioniczną barierą, kiedy zorientował sie, że zapomniał to zrobić. Założył, że potęga ognia, jaką miał na swoich usługach zniechęci potencjalnego przeciwnika. Nie dość, że go nie powstrzymała, to jeszcze rozzuchwaliła. ÂŻywiołaki natychmiast zmniejszyły dystans dzielący je od stwórcy. Odległość była na tyle duża, by ognista aura nie poparzyła maga, ale na tyle mała, aby nie została luka na wdarcie się przeciwnika. Ostrza istot były skierowane na zewnątrz. Mag zaczął obserwować sytuacje, a także rany zadane zwiadowcy.

Isentor:
Rany zwiadowcy były niestety śmiertelne, po chwili osunął się na ziemię. W mgnieniu oka 5 metrów od Rakbara zmaterializowała się nieznana mu istota.

Rakbar Nasard:
To co się pojawiło przed Rakbarem było niewątpliwie tworem magicznym, to tłumaczyło jego zwinność, trudność identyfikacji czy samą teleportacje. Obawiał sie, że to nie jedyna taka istota w tych lasach, a jako że nie znał jej potęgi to mógł przypuszczać, że może nie dać rady pokonać kilku takich. Zaczął obserwować ruchy istoty, zastanawiał się jak jest doń nastawiona. Czy jest to istota rozumna?
- Dlaczego to zrobiłeś?

Isentor:
Istota uniosła się na dwóch nogach górując nad magiem. Z oparów mgły dobiegła odpowiedź na zadane pytanie.
- Pozbył się świadków.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej