Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Radowit
Radowit:
Radowit naciągnął cięciwę. Strzała znalazła się idealnie na lince. Elf podszedł bliżej do miejsca szamotaniny wilkołaka z kretoszczurami, które uciekły razem z nim w krzaki. Chciał widzieć cel i móc strzelić. Martwe ciało zbada później jak wyjaśnie się sprawa kretoszczurów i wilkołaka.
Progan:
//:Jest noc, przez co działa na Ciebie kara -1 finiszera do specjalności walki.
//:Jesteś jednak w lesie, więc masz +1 finiszer. Bonus i kara w tej chwili się znoszą, więc masz tyle finiszerów jaki jest poziom twojej walki bronią. ÂŁuk 50% - 1 finiszer.
//:Zauważyłeś przeciwników 10 metrów od Ciebie. Kretoszczury te były dziwne...
3x wypaczony kretuszczur
Radowit:
Radowit zaczął się odsuwać do tyłu żeby dać sobie trochę przestrzeni między nim a kretoszczurami. A były to dziwne i brzydkie kretoszczury. Naciąganie cięciwy w długim łuku trwało jakoś 8 sekund, więc tyle czasu potrzebował elf by móc strzelić. Jego przeciwnicy chyba na razie nie atakowali więc miał chwilę czasu. Naciągnął strzałę i wystrzelił prosto w pysk tego stojącego naprzeciwko niego. Pocisk poleciał prosto w miejsce gdzie zamierzał Radowit i zabił plugawą bestię zmutowaną czarną rudą. W tym czasie elf dobył strzały, kolejnej. Zaczął ją nakładać na cięciwę swojego łuku cały czas odsuwając się do tyłu żeby mieć więcej przestrzeni. Rozejrzał się też za wilkołakiem.
Progan:
//:Wilkołak zdołał zabić kolejnego wypaczonego kretoszczura. Został ostatni.
//:Odejmij strzałę w KP o ile jeszcze tego nie zrobiłeś.
//:Pod postami z walką zapisuj liczbę pozostałych przeciwników
1x wypaczony kretoszczur.
Radowit:
Radowoit zobaczył wilkołaka który zabił kretoszczura. Ostatni przeciwnik nie rzucał sie na elfa więc ten spokojnie naciągnął jeszcze raz łuk i wystrzelił w tego ostatniego zmutowanego potwora. Strzała poleciała prosto w to samo miejsce co poprzednia zabijając potwora tak samo. Plugastwo zdechło szybko i chyba bezboleśnie.
- Nic ci nie jest? - Spytał wilkołaka.
0x wypaczony kretoszczur.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej