Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania
Creed Canue:
Creed szybko wstał i zaczął celować w przywódcę bandytów po czym oddał strzał trochę przedniego żeby uwzglednić jego poruszanie, po tym zaś poszedł po miecz i schował go do pochwy.
DarkModders:
Niestety nie miałeś jak w niego trafić gdyż był po drugiej stronie tunelu. Lorn pobiegł w strone drugiego wyjścia. Wtedy zza zakrętu wyłonili się bandyci biegnący z więźniami do prowizorycznej "więźniarki". Jedynie Roger i 6 pachołków kończyli pochód. Widząc was zatrzymał się i wyciągnął swoje dwie spluwy celując jedną do elfa, drugą do człowieka. Pachołki dobyły miecze i czekały na rozkaz wodza.
- Gdzie się tak śpieszycie? Nie za spieszno wam do grobu? - powiedział śmiejąc się przy tym ironicznie.
Roger
6x Bandyta
//Są oddaleni od was o 8 metrów
Creed Canue:
Elf wypuścił swoją najmocniejszą strzałę w życiu leciała z szbkością błyskawicy w kierunek klatki piersiowej po czym wyciągną miecz i czekał na wskazówki od Lorna.
DarkModders:
Roger zdąrzył zrobić unik. Wtedy wypuścił swoją kule w strone Creeda raniąc elfa w ramie. Roger uciekł razem z pachołkami na wóz odjerzdżając z hukiem. Elf zaczął krwawić.
- Cholera. Prawie cie zabił.
Creed Canue:
Elf powiedział do Lorna:
Pomóż jak nie dostane bandaża albo coś w tym stylu to się tu na miejscu wykrwawię po tym elf położył się na ziemi i trzymał za ręke
Wkrótce pomyślał - czy ja dożyję kolejnej wyprawy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej