Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
TheMo:
-Oj, coś czuję, że ciężko z nim będzie.
Nawaar:
Silvaster opluł Dragowi twarz oraz jego szpon.
Xvier aep Deler:
Po dość długim sprincie, wykręceniu nowego krasnoluda zmieni rekordu na średnim dystansie, dwukrotnym zgubieniu drogi i dwukrotnym jej znalezieniu, Xvier znalazł się w sztabie, jego oczom ukazał się znany mu juz czrny jaszczurowaty jego mość, którego imienia za cholerę nie mógł sobie przypomnie.
- Panie... Panie... Panie... A... a... a... Panie! Jebitny stwór! Ze 6 metrów! Monstrum normalnie! Walczyli z tym pobieglem po pomoc, ale juz jest cicho!
Dragosani:
- Dobra, nie chce mi się z tobą bawić, Spierdalaj. - Wytarł twarz. - Pozdrów swojego pana w Otchłani. Kiedyś i na niego przyjdzie pora. - Rozsypał sól wokół opętanego. Utworzył w ten sposób okrąg, który uniemożliwi astralnej formie demona na ucieczkę. Podszedł do opętanego i przyłożył mu demoniczną dłoń do czoła. Skupił całą swoją wolę, aby wygnać pasożyta, tak jak tylko Bestia mogła to zrobić, bez szkody dla nosiciela. Starcie woli trwało, lecz demon w końcu poległ. Opuścił ciało dhampira. Wtedy Dragosani pochwycił go demoniczną dłonią, którą mógł oddziaływać na istoty astralne. I zaczął wymawiać inkantację.
- Exorcizo te, creatura aqua, in nomine creatrix omnipotentis, et in nomine Zewola. Filii ejus domini nostri, et in virtute spiritus. Ut fias aqua exorcizata ad effugandam omnem potestatem inimici, et ipsum inimicum eradicare et explantare valeas cum angelis suis apostaticis, per virtutem ejusdem domini nostri Rasher. Qui venturus est judicare vivos et mortuos et saculum per ignem! - Całą siłę woli jaką posiadał, skupił na wypędzeniu demona. Magiczny rozkaz inkantacji powinien zmusić demona do powrotu do Otchłani.
Hagmar:
//Demon odszedł
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej