Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pierwsze szepty są nieśmiałe - Kenshin

<< < (2/5) > >>

Progan:
Kenshin natknął się na ślady łap w płytkiej błotnej kałuży. Po głębokości śladów i ich oddaleniu od siebie zorientowałeś się, że zwierzę jest lekkie (zapewne chude) i bardziej człapie niż idzie.

Kenshin:
Czarny ork podjął trop, bo zauważył ślady co znaczyło o tym, że jakiś zwierz tędy niedawno przechodził. Jednak ze śladów dało się wywnioskować, że zwierzak jest chudszy niż zawsze oraz to, że jakoś dziwnie chodził. Może było ranne? Kenshin czuł, że musi to sprawdzić i lekko stąpając po ziemi ruszył za śladami.

Progan:
Zbliżyłeś się na tyle blisko bestii by usłyszeć ryk, podchodząc bliżej ujrzałeś włóczącego się niedźwiedzia. Nie zauważył Cię, dzieliło was 40 metrów.


Niedźwiedź

Kenshin:
Kenshin zatrzymał się w miejscu gdy usłyszał ryk, ale wtedy już wyciągnął łuk z sajdaka i dobył żelaznej strzały. Chciał się w ten sposób przygotować, ale najpierw postanowił lepiej przyjrzeć się zwierzęciu. Wiedział, że atakowanie bogu ducha winnego zwierzaka nie przyniesie mu chwały, a jedynie pogardę. Dlatego zbliżył się jeszcze na parę metrów, aby wybadać lepiej całą sytuację.

Progan:
To była samica, która dopiero co wybudziła się ze snu. To wyjaśniało czemu była taka chuda. Włóczyła się szukając jakiegoś jedzenia. ÂŁowiła w powietrzu zapachy, które niósł wiatr.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej