Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przeprowadzka
Thoran:
- Coś tu śmierdzi i to nie smród z kanałów. Stary Tacticus dał coś za darmo ? Pewnie to zamczysko to straszna rudera albo pełno tam potworów, które tylko czekając, aby odgryźć nam członki - podrapałem się po głowie.
- Nowy członek drużyny zawsze mile widziany, oo na dodatek jaki robotny - dodałem widząc odchodzącego krasnoluda z piwem.
- Dobra, nie ma co zwlekać w takim razie, zabieram reszte trunków i do nowego domu- jak powiedziałem tak zrobiłem, zabrałem reszte piwa i udałem się do wyjścia z kanałów.
Nawaar:
- Tak. Też mam pewne podejrzenia, co do tego wszystkiego. Staruszek był dość uprzejmy nawet jak na niego. Pewnie przekonamy się na miejscu, co nas będzie czekać. Teraz zatem na wóz!.
Rzekł to i wyszedł z kołczanami z kanałów. W głębi cieszył się, że to jego ostatni raz gdy będzie siedział w kanale.
Melkior Tacticus:
- Szybko żeście sie uwinęli. - stwierdził siedzący na wozie elf.
Thoran:
- Witaj Melkiorze ! - krzyknąłem ładując resztę piwska oraz swoje dupsko na wóz.
- No co by nie mówić to cudów to my tam nie mieliśmy, więc kilku chłopów dało radę. Gdzie w ogóle dostałeś ten zameczek ? Pewnie na jakimś zadupiu co ?
Nawaar:
Dhampir zarzucił kołczany na wóz, po czym delikatnie wsiadł na niego. Liczył, że z dodatkowym ciężarem się nie zawali a wytrzyma jeszcze trochę. Deski skrzypnęły nieco głośniej, ale jeszcze dały radę. Teraz czekał aż woźnica Melkior odpowie, Thoranowi by w końcu smagnąć konia lejcami i ruszyć w świat do nowego domu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej