Tereny Valfden > Dział Wypraw
Polowanie
Nikolaj:
// Niedźwiedź posiada umiejętność zwierzęcego instynktu, a ty nie potrafisz się znasz Cichego zabójcy, czy nawet kamuflarzu. ;)
- No chodź kutasiarzu! - ryknął Wampir w stronę bestie. Kuszę szybko zawiesił na plecach, a w dłonie wziął Miedziaki. Czekał, aż bestia zwróci na niego uwagę i rzuci się w jego kierunku zostawiając Szeklana. Nikolaj jakoś wolał, by to nim się zajął. Słaby, czy może nawet brak pancerza jaszczura nie był jego dobrym atutem.
- Słyszysz! No dalej! - kopnął topniejący śnieg w stronę niedźwiedzia.
DarkModders:
//Wiem ale chciałem go od Ciebie odciągnąć :)
Niedźwiedź zasapał biorąc rozbieg w twoją strone. Miałeś sekundy za nim dopadnie Cie.
Jaszczur stanął wpatrując się w niedźwiedzia. Wiedział że musi zareagować w razie gdyby Nikolaj nie dał rady. Najemnik był w gotowości.
Nikolaj:
To trwało dosłownie sekundy. Nikolaj wybił się mocno z nogi w kierunku przeciwnika. Dwie bestie biegły w krwawym szale w swoim kierunku i najwyraźniej żadna nie chciała odpuścić. Będąc oddalonym od niedźwiedzia o trzy metry, Wampir zamachnął się i posłał w jej kierunku najpierw jeden nóż, później drugi. Celował w pysk. Materiał może nie był najmocniejszy, ale skórę i kości powinien przebić.
W momencie gdy broń została ciśnięta, Wampir wybił się do góry i przeskoczył przeciwnika. Ten nie od razu zrozumiał gdzie uciekł jego przeciwnik. Nie było czasu na reakcję, nie zdążyłby go nawet machnąć łapą. Nikolaj w powietrzu wykonał salto i jednocześnie obrócił swoje ciało o 180 stopni względem osi pionowej. Wylądował zaraz za bestią będąc odwróconym w jej kierunku twarzą. Wyciągnął miecz i sztylet.
DarkModders:
Jeden z noży trafił prosto w pysk niedźwiedzia raniąc go poważnie, drugi nóż przeleciał zaraz koło głowy bestii. Zwierze zatrzymało się i odwróciło w strone Nikolaja uderzając go łapą .
W tym czasie jaszczur był już za niedźwiedziem. Kiedy ten zaatakował Nikolaja ten rąbnął zwierze prosto w grzbiet wbijając w nie topór. Zwierze osuneło się na ziemie jednak dalej żyło.
Nikolaj:
Nikolaj odleciał w kupkę śniegu leżącą tuż za nim. Wolał wykorzystać siłę bezwładności, niż zaprzeć się i dać sobie połamać żebra. W sumie jedyne co co się martwił to to, czy bestia nie uszkodziła mu pazurami pancerzu. Zerwał się zaraz na proste nogi. Doskoczył w jednym susie do potwora i nie dając mu okazji do ataku, kontry czy tam obrony, wbił mu w głowę Cadacusa, kończąc jego żywot.
- No i to chyba wszystko.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej