Tereny Valfden > Dział Wypraw
Boski ÂŻigolo na Zuesh
Hagmar:
- Kasyna, stare miasto, świątynia i siedziba Izby Handlowej. Przed wojną poleciłbym ci odwiedzenie dziewcząt z "Mysiej Norki" z Bisory. To co potrafiły tamtejsze dziewczyny jest nie do opisana.
Kelnerka przyniosła ci jakąś rybę.
Adaś:
Powoli zacząłem konsumować swoją rybkę, która nawet nie była zła
-A czemu już nie polecasz? Wiesz jestem nietutejszy to nie znam zbytnio waszej historii.
Hagmar:
<facepalm>- Mój błąd. Bisora to ruina po tym jak zdobyły ją demony. I tylko taktyka Szablastozębnego i Vashira nas wtedy ocaliła. Ten pierwszy w sumie zrobił więcej ale to Vashirowi przysługuje status bohatera za uratowanie Kenin... polityka.
Adaś:
-Chętnie usłyszałbym te opowieść.-Powiedziałem machając resztkami kręgosłupa rybki
Hagmar:
- Odłamek asteroidy spadł w rejonie wulkanu Aralak, góry stłumiły wstrząs i falę uderzeniową, wysłaliśmy tam wojsko i ekipę badawczą. Nie wrócili. 4 dni później w jednym z miast pojawił się ledwo żywy wojak, jego nosorożec wiedziony instynktem po prostu w pore uciekł. Wojak opowiadał o demonach. Tydzień później broniliśmy już przepraw na Kreq przed chordami demonicznej kurwy... gdy ostatni uchodźcy przebyli przeszli ostatni most wtedy go spaliliśmy. Ale... wtedy też Aralak się obudził, plunął ogniem a z nieba spadły skały zamieniając te tereny praktycznie w pustynię. 8 lat ich trzymaliśmy za rzeką, owszem przedzierały się. Ale wtedy nie było mgły i mogliśmy ściągać zapasy z Ilusmiru, a nawet garstkę najemników. Ale 9 II Ery wszystko pieprzło. Mgła nas odcieła, demoniczna kurwa i jej horda w końcu znalazła bród który w porze suchej można przejść będąc najwyżej po pas w wodzie... rozpoczęła się bitwa o Bisore. Szablozębny jakimś cudem przerwał pierścień oblężenia i wyprowadził tysiące naszych, omal samemu nie ginąc ze swoimi ludźmi. Bisora upadła, potem twierdza Bresht, Gharind... A kiedy wraz z ostatnią twierdzą upadła dynastia Oja na kraj padł blady strach. Wszyscy wiedzieli że stolica nie wytrzyma długiego oblężenia, w dodatku mgła uniemożliwiała ewakuację drogą morską. Wtedy też charyzmatyczny generał Vashir zebrał resztki kunańskiej armii i wraz z szamanami poprowadził ich do szaleńczego, wręcz samobójczego kontrnatarcia na część armii demonów idącej na Kenin. Te lekceważąc siłę i determinację kunan zostały niemal pokonane. Zmuszone do odwrotu do Bisory. Po bitwie Vashira okrzyknięto Khalem, władcą wszystkich kunan.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej