Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Ruszamy na polowanie!
Dee'mon:
-na mnie-powiedziała postać, która wyłoniła się z lasu okazało się, że był to BalloorT
-I musimy poczekać na Williama-dodał
A i oczywiście mamy czekać na GM'a więc do póki IsentoR się nie zjawi nigdzie się nie ruszamy
Khaleb:
A kto Ci tak powiedział, że się nigdzie nie ruszamy? Jak chcesz to czekaj sobie na kogo masz tylko ochote... Williama nie będzie, a jeśli już to dojdzie do naszej wyprawy! A IsentoR nigdy nie brał udziału w naszych polowaniach. Jeszcze jakieś wątpliwości? Jeśli nie to kontynujemy wyprawe.
Madzia:
Madzia, Khaleb, Hakner i BalloorT ruszyli w stronę polany. Pogoda była piękna, słonko świeciło dość wysoko. - Napewno coś upolujemy ! Może trafi się jakaś duża zwierzyna ! - pomyślała Madzia.
- Daleko jeszcze do tej polany - zagadnął wszystkich Hakner - ten łuk robi się coraz cięższy !
- Hakner nie jęcz tak, już niedaleko za pół godziny powinniśmy być na miejscu. - odparł Khaleb.
Nagle ...
CKO$C@R:
Nagle pojawił sie O$C@R
- Czemu nie a niewazne . - powiedzial - Dobrze ze was dogonilem ze nie byliscie daleko od miasta
Nagle z lasu wyłoniły sie dwa scierwojady
Co robimy ?? Zapytał O$C@R i własnie wtedy .....
Madzia:
I właśnie wtedy ktoś odezwał się drwiącym głosem.
- Jak to co ?! CKO$C@R'ze czyżbyś lękał się dwóch ścierwojadów ! - Madzia wypowiadając te słowa zdjęła z pleców łuk i wystrzeliła dwie strzały, które celnie ugodziły ścierwojady w korpus. - Eh, nieważne i tak te przeklęte ptaszyska już nic nam nie zrobią. Chodźmy dalej, najwyżej spóźnialscy myśliwi jakoś nas dogonią.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej