Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zwiad na Zuesh

<< < (52/54) > >>

Nawaar:
- Tutaj muszę wesprzeć się mapką.
Dhampir wyciągnął zwitek papierku i pokazał aniołowi. Teraz, po kolei opisał czego się dowiedział.



- Według tej mapy na samym środku są ruiny miasta Bisiora. Same ruiny oddalone są stąd o, 50 km na wschód. Tam ponoć siedzą same demony z ich dowódcą. Następnie pokazał na rzekę i tereny za nią.
- Ta rzeka nazywa się Kreq, a zanią rozciągają się ziemie niczyje. Tam spadł odłamek, który wyczyścił wszystko obecnie to pustynia, żeby tam trafić trzeba skręcić kilka kilometrów na wschód od Bisory. Na samym końcu zwrócił uwagę na wulkan i góry.
- Te góry były tutaj od zawsze, jednakże kontakt z odłamkiem spowodował pojawienie się wulkanu, który natychmiast wybuchł. Karczmarz powiedział, że gdyby odłamek nie zahaczył o nie to skala zniszczeń byłaby znacznie większa. To jest wszystko, czego się dowiedziałem. Teraz, Wy mówicie. Kończąc zawinął mapkę i schował ją do swojej kieszeni.

Melkior Tacticus:
- W sumie dowiedzieliśmy się dokładnie tego samego co Ty. Mamy opracowany wstępny plan działania z ich przywódcą. Wrócimy na Valfden, zdamy raport memu ojcu i w ciągu tygodnia wrócimy tu z wojskiem by rozwiązać ten problem. Także wracamy, wszyscy są?

Nawaar:
- Czyli dużo mnie nie ominęło gdy gadaliście z dowódcą. Dobrze, że nie zabraliście nas ze sobą.
Na braki w załodze odpowiedział.
- Adasia brak. Siedzi w burdelu i zabawia się z kocicami. Ostrzegałem go, że jak się spóźni to zostanie tutaj na jakiś czas.
Mówiąc, to uśmiechnął się szeroko.

Melkior Tacticus:
- Niech się bawi chłopaczyna. Poradzi sobie. Dobra, rzucać cumy, wciągać trap i podnieść kotwice. Odpływamy!

Adaś:
Adamus postanowił zastanowić się nad ofertą Kunanki, a żeby dogłębnie to przemyśleć grzecznie usiadł sobie w jednym z foteli i oglądał z fascynacją wdzięki innych pracownic. Tak był zafascynowany tym niecodziennym widokiem, że nawet nie zwrócił zbytniej uwagi na poganiającego go Silvę który wpadł w międzyczasie.
Z tego stanu wyrwała go przelotna myśl, kiedy zorientował się że już jest dość późno nie zastanawiając się długo podszedł do pierwszej z "dziewczynek" z którą rozmawiał i spytał:
-Mogłabyś posłać jakiegoś synka na statek "Czarna Perła" aby przekazał taką wiadomość: Adamus zostaje, jak ktoś chce mu dotrzymać niech odwiedzi burdel".-Po czym milutko się uśmiechnął.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej