Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba Cienia: Nastil
Nastil:
Nastilowi nie pozostało nic innego jak tylko wziąć klucz i spróbować otworzyć nim zamknięte drzwi. Cały czas obserwował uważnie otoczenie, czy nic nie wylezie, albo nie wyskoczy na niego z ukrycia.
Mortis:
Korytarz prowadził do kolejnego pomieszczenie, jeszcze bardziej zatęchłego i mrocznego niż to poprzednie. Znajdowały się w nim wszelkiego rodzaju narzędzia tortur. Na stole leżał zakurzony kawałek pergaminu.
Dostrzegłeś, że w sali znajduje się jeszcze ktoś żywy. Były to dwie kobiety, przykute do pionowych, kamiennych palów. Jedna z nich wyglądała na wampirzyce, druga na kobietę o nieco egzotycznym pochodzeniu. Obok stał stół wypełniony piłami, nożami, młotkami - były to narzędzia tortur.
Niewiasta była przerażona, płakała próbując wydusić z siebie słowa
- Zostałam porwana! Jesteś jednym z nich?!
Wampirzyca była nieco bardziej opanowana.
- Zamknij się idiotko! Nie widzisz, że jest równie zdziwiony na nasz widok jak my na jego? Pewnie znalazł się tutaj przypadkiem. Uwolnij nas!
Nastil:
Nastil zaiste zdziwił się na widok dwóch zniewolonych kobiet. Obie raczej ładne, ta jedna nawet bardzo ładna. Krągłości w odpowiednich miejscach, egzotyczny typ urody, świetne proporcje. Przykuta, bezbronna... Ta druga wyglądała na wampirzycę, więc nie stanowiła tak łakomego kąska. I tak łatwego. Rozglądając się po sali dostrzegł narzędzia tortur. Wszelakie. Spoglądał na pergamin, starając się wyczytać z niego jak najwięcej szczegółów, które mogły mu pomóc rozwikłać zagadkę tego miejsca. Starał się też dostrzec, czy nie wychodzą stąd żadne drzwi, ani inne przejście.
- Czy obie panie, po kolei, mogą mi opowiedzieć o swojej sytuacji? Opisać jak to się stało, że we dwie znalazłyście się w tym pomieszczeniu przykute do owych majestatycznych słupów pośród tych wszystkich narzędzi tortur? Same, w pomieszczeniu pełnym grozy, śmierci, niewypowiedzianej rozkoszy zadawania bólu i czegoś ulotnego, co potrafi tylko dostrzec spaczony umysł głodny... krwi.
Mortis:
Nastil zauważył, że na drodze do dalszej wędrówki w podziemiach paktu stoją wielkie, żelazne drzwi wyposażone w skomplikowany zamek.
- Zostałyśmy porwane. Zamknął nas tutaj jakiś zwyrodnialec, co jakiś czas wraca na tortury, przeprowadza eksperymenty, coś notuje. Uwolnij nas!
- Nie chce umierać!
Nastil:
- Tyle to już wiem, nie chcesz umierać. Co konstruktywnego powiesz, czy sam mam podnieść te zgrabne obcęgi i złamać Ci jeden z palców szybkim i mocnym ruchem?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej