Tereny Valfden > Dział Wypraw
Echa Przeszłości II - "Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza"
Kenshin:
Ork wiedział, że zgadł. Cała nasza kompania odwiedzi miejsca jedynie zarezerwowane dla konkordatu. Kenshin był jednak ciekaw, co wyjdzie z tej sytuacji i jak zareaguje Lithan nasz mag, który miał na pieńku z niejednym na całej wyspie. Ta wyprawa od samego początku przynosi niespodzianki i to niekonieczne te dobre. - Zatem jedziemy do konkordatu. Panowie daleka droga, przed nami i wcale nie taka bezpieczna jakby się mogło wydawać. W końcu panowały tam również wampiry i inne istoty.
Hagmar:
Przejechali przez stolicę i jeszcze kawałek na północ. Zatrzymali się w karczmie "Celny Strzał". Odpoczynek i dobry posiłek były konieczne by rozładować napięcie. Zostawiwszy konie i wóz weszli do przytulnego wnętrza.
Progan:
Progan trzymał się razem z grupą. Nie miał konia do oporządzenia, więc zebrawszy swoje rzeczy razem ze wszystkimi wszedł do środka.
Kenshin:
Ork zrobił to samo, co reszta. Jedynie od tego siedzenia poprawił łuk w sajdaku i ruszył do wnętrza karczmy.
Hagmar:
Karczma jak to karczma, gwarna i pełna ludzi. Głównie kupców jadących do Metr na powoli dobiegający końca Targ pod Dębami. Zasiedli do stołu. Podeszła do nich młodziutka kelnereczka.
- Co podać?
- Gorzałki, jeno dużo. I coś smacznego, ja wezmę kurczaka. Nie wiem jak reszta.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej