Tereny Valfden > Dział Wypraw
Echa Przeszłości I - Duch [Wątek fabularny]
Progan:
- Fakt. Kiedy pojawiła się plaga dzikich wampirów, Lithan udawał strażnika równowagi i współpracował z Meanebem to sytuacja wymagała jej pomocy i taką otrzymaliśmy. Użyła do tego kamieni z Ys, wielkich czarnych pereł, włożyła w to wielką moc, a jednak Lithanowi udało się wniknąć w jej wizje i zmanipulować ją. ÂŚmiem twierdzić, że w tej materii jest lepszy niż ona.
Hagmar:
- No proszę, jednak mimo wszystko wolałbym by Lithan nie szperał w mojej głowie. Udamy się do Pani Jeziora gdy przyjdzie czas. Może i jest "gorsza" ale przynajmniej nie jest elfim skurwysynem chcącym pozabijać 3/4 Valfdeńczyków.
Gunses:
- To Twoja decyzja - powiedział wampir - Tak czy siak, wiem gdzie szukać Pani Jeziora. Wiem też, kto może doprowadzić nas do Lithana - dodał i napił się krwi.
Hagmar:
- Zroganizuję przejazd do Ombros. To tyle, dziękuję Gunsesie, Areandirze.
Posiedzieli i popili jeszcze do 4 nad ranem. Wampiry poszły do siebie a Aragorn poszedł spać. Yarpen zaś polazł szukać alternatywy dla tych wszystkich "magicznych unga-bunga". Pytanie czy warto ryzykować z Lithanem? Czy Pani Wszech-kałuży okaże się pomocna?
Koniec.
//To był wątek fabularny także talentów brak.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej