Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wpuszczony w kanał

<< < (15/28) > >>

Lucas Paladin:
- Czyli - Lucas starał się myśleć logicznie - Jedynym trupem zabitym przez sektę był ten facet z rozerwanymi wnętrznościami... Czyli do sekty należała tylko ta dwójka? Jakie inne ślady znaleźliście. Tandem poinformował mnie, iż ludzie giną w okolicach kanałów, a dokładniej, bliżej ujścia. Dlaczego schowałeś bracie trupa do beczki z rybami? Był zmasakrowany totalnie, do cna. - Lucas nadal tego nie rozumiał i chyba nieprędko się zanosiło. Chociaż wyjaśnienia, iż Aldebran jest kontaktem Funerisa wszystko wyjaśniało.

Funeris Venatio:
- Znalazłem, nie znaleźliście. Ten tutaj medyk to mój przyjaciel, ale nie członek Bractwa. Ciało wrzuciłem do beczki, żeby je ukryć przed widokiem przypadkowych istot, które mogłyby się tam pojawić. Nie wiedziałem, czy nikt się tam zaraz nie pojawi. A zarzut, że był zmasakrowany pragnę odrzucić. Ja mu tylko rozciąłem czaszkę, a do beczki wszedł gładko, bo był zaskakująco giętki. Chyba był jakimś akrobatą za życia, czy coś, nie wiem.
A ślady? Ten sekciarz, który sczezł w kanałach miał namiar na ich siedzibę w tym mieście.

Lucas Paladin:
- ÂŚwietnie, dobra robota, bracie. Wskaż mi drogę do siedziby. Pomogę mojemu przyjacielu, koniec końców sam miałem styczność z sektą Orwella, już w Boleskine. - Lucas zamierzał wyręczyć rannego brata. Postanowił tez, że porozmawia z Funerisem, jak tylko spotkają się w Bractwa na temat sekty.

Funeris Venatio:
- Zamierzasz wyruszyć tam samotnie?

Lucas Paladin:
- A Twój wywiad zdołał ustalić ilu ich tam jest, bracie? Już nie z takimi trudnościami przyszło mi się mierzyć. Oczywiście, każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa, ale czy jesteś w stanie przydzielić mi kilku żołnierzy? - Lucas był ciekaw, czy sekta była faktycznie tak wielkim zagrożeniem, jakiego spodziewał się Funeris.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej