Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wpuszczony w kanał
Lucas Paladin:
Nie było wyjścia, tylko i wyłącznie w prawo mógł pójść. Przygotował broń i ściągnął tarczę. Zbyt duże ilości krwi wzmogły w rycerzu ostrożność. Czuł, że zbliżał się do rozwiązania zagadki. Zagadki niby tak prostej, a jednak trudnej dla osoby nie będącej detektywem. Wszystkich denatów mordowano w innym miejscu, ciała jedynie ukrywano w kanałach, bo tam nikt nie zagląda. Czuł, że ta alejka będzie kryła morderców i prawdopodobnie kolejną ofiarę sądząc po śladach krwi. Lucas jednak się spodziewał, że zdąży na czas.
Funeris Venatio:
Lucas podążał za śladami, aż dotarł do małego domku. W jedynym oknie paliło się światło kaganka.
Lucas Paladin:
Należałoby wejść do domku, tylko jak? W stalowej zbroi? Cały świat usłyszałby, że Lucas Paladin w Atusel, wchodzi do tego domu. A że należało zachować dyskrecję, rycerz podszedł do okna i ostrożnie zerknął, co dzieje się w środku. Dzięki zapalonemu światłu mógł dostrzec więcej.
Funeris Venatio:
Dwie osoby siedziały przy stole. Jedna miała ranę na wysokości brzucha, delikatnie teraz bandażowaną i opatrywaną przez tę drugą osobę. Na stole znajdowała się misa z zakrwawioną wodą, brudny już i czerwony ręcznik, ale także srebrny miecz, jednoręczny. Skórzany, świetny napierśnik leżał gdzieś obok, porzucony na podłodze. Ranny mężczyzna mocno cierpiał, trawiła go gorączka, co dało się poznać po czerwonej twarzy i zroszonej potem twarzy. Pociągał solidne łyki jakiejś gorzałki, a na stole leżała buteleczka po jakiejś miksturze, pusta. Zaraz obok niej była druga, którą Lucas znał doskonale - mikstura leczenia większych ran.
Lucas Paladin:
Trzeba było to załatwić po rycersku. Lucas miał w gotowości broń, wyważył więc drzwi wejściowe, wszedł do pomieszczenia, w którym znajdowali się mordercy i krzyknął:
- Stać w imieniu Bractwa ÂŚwitu, jesteście oskarżeni o potrójne morderstwo i odpowiecie za to. - jeden z nich był zdrowy, drugi ranny, więc nie stanowił dla rycerza przeciwnika. W razie ewentualnej ucieczki mógł zatrzymać pierwszego bez przejmowania się drugim.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej