Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wpuszczony w kanał

<< < (11/28) > >>

Lucas Paladin:
Lucas powrócił do pierwszego rozdroża od momentu wejścia do kanałów, być może przeoczył jakiś szczegół, coś ważnego umknęło jego uwadze. Skręcił w lewo i dotarł do miejsca, w którym korytarz się zawężał. Dla pewności jeszcze złapał za buzdygan i idąc powoli, bokiem z pochodnią na przedzie, uważnie przyglądał się temu, co tam się znajdowało.

Funeris Venatio:
Lucas dotarł do samego końca. Dopiero teraz, będąc bliżej, dostrzegł, że w ścianie są niewielkie wgłębienia, a na samym szczycie znajduje się kratka ściekowa. Ta nie wyglądała na wmurowaną, ale co dziwne, nie było czuć powiewów świeżego powietrza.

Lucas Paladin:
Krata mogła więc prowadzić, albo do następnej części kanałów, gdzie prawdopodobnie czekały Lucasa kolejne wycieczki po labiryncie, lub do jakiegoś konkretnego miejsca, skrytego przed resztą świata. Cóż, raz kozie śmierć, jak to mówią. Chwytając dłońmi za wgłębienia i podpierając się ciężarze własnego ciała, Lucas wspiął się na górę i wyważył kratę, a następnie przeszedł przez nią do kolejnego "pomieszczenia".

Funeris Venatio:
Lucas przyświecił sobie pochodnią i ujrzał wnętrze sporego magazynu rybnego. Kilka rynienek w wylanej posadzce prowadziło wprost do tejże kratki, która wpadała do kanałów i dalej do morza dzięki minimalnemu nachyleniu podłoża. Nauka, biczys. Pomieszczenie było wypełnione solą i rybami. Wielkie pojemniki wypełnione były różnymi gatunkami morskich zwierząt, z jednego ciekło nawet trochę krwi. Wszędzie walały się jakieś narzędzie w postaci łopat, czy tasaków. Cztery wielkie stoły do krajania ryb znajdowały się w wielkiej bliskości od kraty, by łatwo można było usuwać odpadki. Pod jedną ze ścian znajdowały się schody na górę, a na ich szczycie jakieś drzwi.

Lucas Paladin:
Magazyn rybny? Dziwne. Lucas nie spodziewał się znaleźć czegoś w tym rodzaju, bardziej normalna byłaby rzeźnia, bądź sala tortur. Ale nie mógł wybrzydzać, musiał znikać stąd jak najprędzej, ponieważ nie znosił zapachu ryb. Skierował więc swoje kroki na schody i spróował delikatnie otworzyć drzwi, aby wejść najlepiej niepostrzeżenie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej