Tereny Valfden > Dział Wypraw
Niechciany świadek
Canis:
- No trochę mi nie wyszło... Już miałem nachapane trochę błyskotek, ale zachciało mi się starą szlachciankę wyzbyć z mieszka. Dojrzał mnie jakiś krasnolud.
Anette Du'Monteau:
-Jakiś sąsiad jej albo znajomy? Czy może przypadkowy przechodzień? Zauważyłeś coś szczególnego wtedy?
Canis:
- No wyglądał... To właściwie wszystko co zauważyłem. - Powiedział dokładnie w detalach opisując co widział.
- Problem leży w tym, ze mógł zdążyć dużo powiedzieć... trzeba z nim porozmawiać, udobruchać, przepłacić, nadpłacić przebić... nim wygada wszystkim... a jeżeli już to zrobił to trzeba to wszystko wyprostować. Nie mogę się tam pokazac, jeżeli chcą mnie zamknąć... a Nie mogę tu długo pozostać, bo nasz plan nie wypali... - mówił skruszony.
Anette Du'Monteau:
-Zajmę się tym. Tylko jeszcze mi powiedz gdzie go znajdę. O ile pamiętasz rzecz jasna.
Canis:
- A skąd mam wiedzieć gdzie go znajdziesz... na pewno w Ekkerund. Dojrzał mnie jak baraszkowałem w dzielnicy specjalistów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej