Tereny Valfden > Dział Wypraw

Jeden, by wszystkimi rządzić

<< < (31/78) > >>

Rakbar Nasard:
- Heshar anash! - padły słowa inkantacji.
Pobrał energię magiczną z własnej duszy i skondensował ją w jednej z wolnych dłoni, po czym wypowiedział inkantacje, wskutek czego powstała kula ognia. Skierował wtedy ów pocisk w kule, która wskutek czaru Elronda zaczęła emanować elektrycznością. Rakbar powątpiewał w skuteczność ich działań, były bowiem chaotyczne, nieprzemyślane i zazwyczaj błędne. Nie lubił tak działać - ale innego wyjścia nie było.

//Ostatni stan:
//3 kule niebieskie
//1 kula elektryczna

//Wyprawy, które długo trwają maja to do siebie, że z czasem tracą blask i staja się monotonne. :(

Isentor:
Kula kontratakowała wystrzeliwując w Rakbara pocisk piorunu kulistego po czym wchłonęła zaklęcie kuli ognia rozbłyskując czerwienią. Isentor przyglądał się adeptom aspirującym do miana arcymagów, aż w końcu postanowił zareagować.
- Dobrze jest wyciągać wnioski po ówczesnej analizie sytuacji.

//3 kule niebieskie
//1 kula czerwona

Rakbar Nasard:
Pierun kulisty rozbił się o barierę psioniczną, która zaraz potem zanikła. Rakbar ponownie więc owinął się szczelnie energią magiczną tworząc mur na zaklęcia.
- Ekhm. Są dwie opcje, które mogą być rozwiązaniem. Pierwsza - raczej dla nas niemożliwa - to wykorzystanie ostatniego żywiołu - wody. A może chodzi po prostu o kolejność i tym razem pora przyszła na atak żywiołem ziemi, potem powietrza? Wszelkie cykle zniszczenia nie układają mi się w myślach, dlatego powątpiewam w ich istnienie w tym teście. Co o tym sądzisz, Elrondzie?

Elrond Ñoldor:
- Jesteśmy magami. Każdy z nas miał możliwość poznania tylko jednej szkoły. Sam poznałem dwie, by byłem kiedyś arcymagiem. Woda nie jest nam w niczym potrzebna. Spróbowaliśmy już wszystkich kombinacji naszych trzech żywiołów. Czy jest więc ukryty schemat w kolejności rzucania żywiołami? Nie wiem. Wydaje mi się, że robimy błędy w tym jak rzucamy czary. Gdy próbujemy je 'naładować', nie koncentrujemy się. Wydaje mi się, że gdy nie skupiamy się odpowiednio podczas atakowania niebieskiej kuli, czar nie jest dostatecznie 'zakotwiczony'. I zamiast wchłonąć kolejną dawkę, kolejna porcja magii wybija ją z równowagi. Podobnie było podczas pierwszych naszych prób ataku. Nie byłeś skoncentrowany. Kule od razu odbiły zaklęcia. A gdy teleportowaliśmy się i tworzyliśmy bariery, kule również niekorzystnie dla nas się aktywowały. Może coś w tym jest?

Rakbar Nasard:
- Owszem, ale ta próba wymaga od nas współpracy. Nie mogę jej przejść bez twojej pomocy i odwrotnie, dlatego biorę coś więcej pod uwagę. Na testach nekromanty niejednokrotnie wymagana jest sól czy kreda, może u nas przydatne są runy? - przeleciał wzrokiem po lewitujących kulach. - Nie ma takiej możliwości aby moje skupienie było niewystarczające, gdyż utrzymywałem w jednym czasie żywiołaka, enta, barierę psioniczną, zdołałem rzucić zaklęcie a po tym zniszczyć kulę. Nie w tym rzecz, jeśli chodzi o moje zdanie. Czy dobrze zauważyłem, że wszystkie zniszczone kule miały krótką historię przyjmowania zaklęć? Zauważ, że te 4 kule, które udało nam się zniszczyć były atakowane jako neutralne o niebieskiej poświacie żywiołem ziemi a na końcu, żywioł ognia lub powietrza niszczył obiekt. Może rzecz w kolejności i bezbłędności?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej