Tereny Valfden > Dział Wypraw
Droga ku stabilności duszy
Devristus Morii:
Jak powiedział, tak zrobili. Lisz zdejmował jelenie z wozu i podawał swemu niewolnikowi, który kład je na trawie nieopodal. Praca szła szybko i sprawnie,ale kto by pomyślał, że lisz i hrabia w jednym będzie przerzucał martwe jelenie.
Isentor:
Po ponad dwóch godzinach myśliwy uporał się z wymianą koła.
- Wystarczy załadować wóz na nowo i możemy ruszać.
Devristus Morii:
Powiedz mi Chwar, jesteś jakoś rozpoznawany w Veraph i ktoś na Ciebie czeka? zapytał z szatańskiej ciekawości i głodu Dev, który ponownie ładował jelenie na wóz. Miał nadzieję, że odpowie przecząco na oba pytania, gdyż wtedy mag miałby dobrą dogodność aby się posilić. Z drugiej strony chciał dać przeżyć Chwarowi, więc jakaś cząstka jego chciała napotkać bandytów lub innych rzezimieszków.
Isentor:
- Jestem jednym z wielu myśliwych. Zaopatrujemy wioskę w mięso i skóry.
Devristus Morii:
Na tą odpowiedź Lisz poczuł ścisk we wszystkich jego komórkach, który spowodowany był głodem. Miał ochotę się rzucić na tego człowieka, ale z całych sił powstrzymał się od tego. Jesteś we właściwym miejscu i czasie - pomyślał Dev na sam smak ludzkiej duszy, a dokładniej mówiąc energii magicznej.
Czy będziemy mogli przespać się u Ciebie w domu. ÂŻona i dziecko nie będą mieli nic przeciwko?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej