Tereny Valfden > Dział Wypraw

Morskie opowieści

<< < (5/9) > >>

Gunses:
//: Skąd niby wykidajło zna się na zaklęciach magii umysłu. To niedorzeczne. <ignorant>

- Nie wszczynam żadnych burd - powiedział i niezauważalnym przewróceniem czarnych oczu rozproszył wszystkie rzucone zaklęcia - Jestem Gunses Cadacus, hrabia Revar. Chciałem wejść do tego przybytku, jednakże nie zostałem wpuszczony. Fakt, mogłem zachować się wtedy zbyt ekstrawagancko, wszakże jestem hrabią... Eh eh.

Gordian Morii:
//: Stąd, że powiedziałeś je na głos. "- Uosh izaar! " A nawet głupi wykidajło potrafi wychwycić coś co brzmi jak zaklęcie, po którym jego kumpel dziwnie się zachowuje.

- To prawda? - zapytał obu strażników.
- Nie prawda! Najpierw przyszedł do mnie powiedzieć, żebym go w puścił, ale Pan szefie zakazał wpuszczać znajomych, to mu powiedziałem, że nie ma mowy. Później zaczął mi, że jest jakimś prefektem czy coś Dun Wan jakiegoś. Nie wiem, panie co to. Ale ja nie jestem głupi, oszukać się nie dam skoro przyszedł do mnie jako nikt a chwilę później był już kimś.
- Taaak, a później jeszcze wyciągnął miecz i... i... i ja jakoś nic nie pamiętam.
- Bo to szarlatan panie, zaczął mamrotać jakieś zaklęcia pod nosem, a potem Janusz nawet się nie poruszył.
- Zaprzeczy Pan tym słowom, panie Cadacus? - zwrócił się z kolei do Ciebie.

Gunses:
//: No ale oni nie powinni nic pamiętać z okresu działania zaklęcia Urok ;S

- Różnie to można interpretować...

Gordian Morii:
//: Opis nic o tym nie mówi. :P Ty też nie kazałeś im o wszystkim zapomnieć, a i rzuciłeś czar tylko na jednego z nich. :P

- Czyli nie zaprzecza Pan? W takim razie, proszę wybaczyć hrabio, ale mamy pełno innych przybytków w mieście. Nie potrzebujemy aby niepokoić tutejszych gości. Do widzenia. - skłonił się uprzejmie i odwrócił się do swoich ludzi.
- Wracać do pracy, dobrze się spisaliście. - powiedział do nich i wszedł do karczmy. Zgromadzeni wokół zamieszania gapie powoli zaczęli się rozchodzić, lecz strażnicy przystanęli nieopodal uważnie się przyglądając.

Gunses:

--- Cytuj ---Funkcja:
Gracz musi mieć wolną przynajmniej jedną rękę. Przeciwnik, na którego rzucany jest czar uroku nie może stać dalej niż 20 metrów od gracza. Zaklęcie wymaga jednej formy inkantacji. Czar wprowadza cel w stan przyjacielskiego nastawienia. Ofiara w czasie działania czaru zapomina o wszystkich przewinieniach maga, czy jego złym zachowaniu. Jest w stanie pomagać, wskazywać mu drogę lub stanąć w walce ramię w ramię z magiem. Z uroku może wyrwać nagłe wystraszenie ofiary lub nagłe zmienne warunki np. polanie wodą, poparzenie, oraz po oddaleniu się maga od zauroczonego na odległość powyżej 50 metrów. Po wyrwaniu z uroku ofiara nie pamięta niczego z okresu działania zaklęcia. Na urok odporni są przeciwnicy posiadający odporność na umysł oraz umiejętności czarna skaza, żądza krwi, krwiopijca lub koncentracje i jej wyższe formy.
--- Koniec cytatu ---



--- Cytuj ---Gunses stanął przed wejściem i przywitał się z ochroniarzami unosząc w ich stronę dłoń
- Uosh! - powiedział do pierwszego - Uosh! - powiedział do drugiego. I uśmiechnął się bezczelnie.
- Witajcie moi kumotrzy - zaczął...
--- Koniec cytatu ---

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej