Tereny Valfden > Dział Wypraw
Całopalenie
Izabell Ravlet:
//Wydarzenie fabularne
//Wstęp tylko dla członków Mrocznego Paktu, za darmo, acz mile widziany w jak największej ilości :)
Kolejny spokojny dzień zaczął się również w dżungli, gdzie swą siedzibę mieli magowie i inne plugawe istoty...
Nic nie zapowiadało zdarzeń nietypowych tego dnia, jednego z wielu w trakcie powolnych przygotowań do wojny...
W wieży zaczynał się robić ruch. Ktoś gdzieś wchodził, ktoś gdzieś wychodził, jednakże odgłosy kroków na schodach były częstsze niż zazwyczaj. Było to trochę niepokojące. Może to jakiś złodziej? Ale kto mógł być tak głupi, by próbować ograbić dzieci nocy?
Ktoś ciągle biegał z poziomu kwater na parter, by po kilku minutach wbiec na górę znów i tak w kółko.
//Dla przemiłej osoby, która zareaguje jako pierwsza:
Ze swej komnaty przez uchylone drzwi zobaczyłeś właśnie przemykający korytarzem cień, któremu towarzyszył nużący już dźwięk szybkich stąpań po posadzce.
Mogul:
Ork podążył za cieniem, od tak miał przeczucie, które kazało mu to zrobić.
Izabell Ravlet:
Postać zdążyła umknąć ku wyjściu, ale zauważyłeś, że na podłodze został jakiś świstek papieru. Był gęsto zapisany słowami w różnych językach. Niestety, był nieczytelny. W oddali było jeszcze słychać echo kroków.
Mogul:
Ork przyjrzał się jeszcze raz papierkowi i postanowił udać się w stronę wyjścia, którym popędziła postać.
Elrond Ñoldor:
Z kwatery wyszedł Elrond. Był w samych spodniach. Podrapał się po brzuchu.
- O. Siemanko Mogul. Co tam?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej