Tereny Valfden > Dział Wypraw

Trzymaj język za zębami

(1/4) > >>

Malavon:
Nazwa wyprawy: Trzymaj język za zębami
Prowadzący wyprawę: Salazar
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: myślenie + walka bronią białą 50%
Uczestnicy wyprawy: Malavon

-Powiesz coś więcej na temat szczegółów tego zadania?

Canis:
- Udasz się na przełęcz na północny zachód od nas. - Powiedział chowając się w cieniu za winkiel ścian. - Pomożesz przeprawić się kupcom przez przełęcz. Miejmy nadzieję, że nie rozpoznają cię. W nocy ich spotkałem nieopodal naszej siedziby, musiałem się ich pozbyć i pokierować w innym kierunku. Tuż na skraju dżungli jest jednak przełęcz, w której potrafią zagnieździć się niebezpieczne stworzenia. Spiesz się, mogą być już przy przełęczy. Przełęcz ta to nie jest górski twór. Po prostu dwa wzniesienia w formie łąk są obok siebie, a miedzy nimi powstał płytki wąwóz, przełęcz...

Malavon:
-Chyba aż tak rozpoznawalny nie jestem. Założyłem skórzany hełm na głowę i ruszyłem w wyznaczonym kierunku. ÂŻe też kupcy wybrali sobie drogę w pobliżu dżungli... Ważne jednak było aby nie natrafili na ślady bytowania większej liczby osób na tych terenach. To zdecydowanie nie zadowoliło by mistrza Isentora. Poruszałem się naprzód pomagając sobie nieco teleportacją. Wcześniej bacznie rozglądałem się za owymi kupcami. Musiałem uważać z używaniem zaklęć przy zwykłych ludziach.

Canis:
//Jeżeli używasz teleportacji, to możesz to zrobić raz na jeden post, być jedyną akcja wykonaną na post i opisaną konkretnie jak to robisz. napisanie przemieściłem się za sprawą teleportacji to tak jak bym w programie kulinarnym powiedział, że zrobiłem placek nie pokazując ani procesu ani składników przyrządzania tego tortu. Mówię na zaś, byś się nie dziwił jakością otrzymanych talentów i nagród z wyprawy. A teraz otrzymujesz -5 do poklasku ;) .



Gęsto usadowione drzewa, niezwykle wysokie, ponadto mnóstwo krzewów porastajacych ziemię o różnej bujności utrudniały możliwość teleportacji sprawiając ryzyko wpadnięcia w coś na ziemi, bądź nawet w doły przykryte bujną roślinnością. Czułeś, ze nie jesteś w dżungli sam, towarzyszyły ci różne odgłosy, jęki, stukot gałęzi i różne rzeczy poruszające się w koronach wysokich drzew. Mnogość różnych głosów sprawiała, ze czułeś się zdezorientowany i zaszczuty, zwłaszcza, gdy głosy nasilały się z każdym metrem który przemierzałeś. czułeś, ze coś się do ciebie zbliża.

Malavon:
Jeśli to znów te przeklęte rotishe to słowo daję, że zamrożę połowę tej dżungli. Ostatnimi czasy wyjątkowo nie lubiłem, gdy ktoś poświęcał mi za dużo uwagi. Czy to ze względu na swą nieprzeciętną urodę, czy może zabicie grupki rycerstwa, mimo wszystko irytowało mnie to niezmiernie. Idąc dalej przez wszelkie krzewy oraz zarośla, trzymałem na końcu języka słowa najprostszych zaklęć. Czułbym się o wiele lepiej gdyby to był las, a nie dżungla. Jednak mogłem tylko narzekać, bo przecież ukształtowania wyspy nie zmienię. A może jednak...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej