Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jak konkwistadorzy...
Hagmar:
//Bardziej pytałem o to czy patrzą z zaciekawieniem czy "szacun ziom, fajna kosa" ;p
Barwy wojenne, ahhh... przypominają się dawne lata gdy byłem piękny i młody. Dracon przypomniał sobie dawne czasy. Czasy gdy walczył z orkami ramię w ramię paląc, grabiąc i gwałcąc. Niekoniecznie w tej kolejności.
Progan:
Progan nie wiedział co ze sobą zrobić. W jego wnętrzu toczyła się wielka bitwa. Pomiędzy strachem i ryzykowaniem zdrowia i życia, a poznaniem NOWEGO. Mimo to, wiedział, że jest obrońcą puszczy, tego co w puszczy i w zgodzie z nią żyje. A lud ten na takich wyglądał. Musiał więc odrzucić lęk i z imieniem swojej bogini na utach ruszyć ku słusznej sprawie. Wstał, wyrwał z ziemi wbitą włócznię.
- Jestem wszędzie tam, gdzie Matka Natura potrzebuje pomocy. A Wy jesteście jej dziećmi, tak jak ja. Pomóc wam, to pomóc dziełu stworzenia - rzekł pewnie.
Gordian Morii:
Progan również został ozdobiony czerwoną farbą, ale gdy szaman chciał już odchodzić płomienie zahuczały groźnie co wywołało na obliczu starca nie małą konsternację.
- Ale jak to? - szepnął tylko bezgłośnie, lecz płomienie nie dały za wygraną, pryskały iskrami dopóki szaman nie wyciągnął słoiczka z białą farbą, a właściwie wilgotnym pyłem, który naniósł na czoło druida. Chowając słoiczek podszedł do Thema, który jeszcze nie zdecydował.
//: Nie Aruś, nie jesteś dla nich nikim wyjątkowym. Traktują Cię jak statystycznego Nowaka w ZUSie
Mogul:
- Dołączam się oczywiście. Odezwał się Mogul który do tej pory tylko słuchał.
TheMo:
-Ja idę zawsze i wszędzie, gdzie mogę szerzyć dobre słowa za pomocą miecza! Pewnie, że wam pomogę!
Powiedział pewien entuzjazmu Themo. Był naładowany energią i chęcią do walki.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej