Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Gdzie jest Connor?!" - ÂŚledztwo
Mohamed Khaled:
//Dopisz proszę, status uszkodzony w zebranej broni.
Jechałeś dobre kilka godzin, gdy nastała już późna pora.. Byliście akurat na trakcie, jeszcze z dwa dni i dotrzecie do celu staruszka. Jednakże teraz nastał czas odpoczynku... Zatrzymaliście się na uboczu, gdzie staruszek odpalił ognisko. Siadł wygodnie koło ognia, po czym zapalił fajkę. - Co Cię w ogóle sprowadza do Kartaginy? -
DarkModders:
Szeklan oparł sie wygodnie o drzewo i zaczął czyścić topór tak jak to zawsze robił.
-Mam odnaleść jakiegoś kupca i przeprowadzić śledztwo- powiedział odkładając topór na bok.
Szeklan był stranie wymęczony i głodny. Rozejarzał sie dookoła za jakimś jedzeniem po czym powiedział do staruszka:
-Masz może chodź kromke chleba bo strasznie głodny jestem a nic ze sobą nie wziąłem- powiedział
Mohamed Khaled:
Rzucił Ci kawałek mięsa, oraz podsunął wodę.
- ÂŚledztwo? - wybuchł śmiechem - W tamtym terenie nie ma co śledzić... - otarł łezkę - Ale skoro podróżujesz tak daleko, to musi być ważne. Opowiedz mi o tym więcej..
DarkModders:
Szeklan przegryzł kawał mięsia i popił wodą po czym powiedział do staruszka:
-Mam udać sie tam i mam odnaleść pewnego handlarza Pawlesa, który przesiaduje w Kardantinie. On ponoć coś wie coś na temat Connora tylko nie chce nic mówić. To jest problem- powiedział biorąc kolejnego kęsa
Mohamed Khaled:
- Skąd ja Ci znam to imie... - zamyślił się staruszek na dłuższą chwilę - Wiem! Pawles ostatnio był w stolicy, teraz jest pewnie gdzieś na trakcie... - roześmiał się - Ten tłusty wieprz wygada każdego, o każdej porze dnia i nocy za dobre żarcie, trochę alkoholu i złota...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej