Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŁowca Burz w pogoni na Doral
Gordian Morii:
//: Jesteśmy na wyspie. Wysepka niewielka. 60x25 metrów. Lwy rozsiane na tym terenie.
//: Jesteśmy na lądzie, lwy nie mają pierwszeństwa ataku :)
//: Nathaniel raniłeś bestię. Aby ją ubić potrzebujesz dwóch finiszerów.
Nawaar:
Bestia jeszcze żyła, ale nie długo trzeba było skrócić jej cierpienia. Elf będąc na stałym lądzie momentalnie sięgnął, po żelazną strzałę i umieścił ją na cięciwie łuku, i znów rozpoczął celowanie. Sześć sekund wystarczyło, aby celnie wymierzyć znów w głowę bestii i raz na zawsze ją zabić. Nathaniel wypuścił strzałę, która pomknęła w rannego lwa morskiego trafiając go ponownie w głowę. ÂŻelazny grot wylądował obok drugiego i pięknie wbiła się w czaszkę lwa, a następnie dosięgnęła mózgu. Morska poczwara zaznała spokoju. Dziecię lasu znów dobyło strzały i czekało na ruch towarzyszy.
Pozostaje 22 żelazne strzały.
9x lew morski
Mohamed Khaled:
//Nie pisałeś, że dopłynęliśmy :P Myślałem, że nadal jestesmy w szalupach :D
//Nie byłem co do tego pewien :D
//Miałem racje! :D
Kruk zdjął ostrożnie kuszę z pleców, po czym zaczął ją przeładowywać. Szło mu to opornie, rzecz jasna. Nie używał bowiem tej broni od paru tygodni. Gdy w końcu udało mu się załadować, chwycił kuszę po czym wymierzył. Starał znaleźć się tego, którego zranił Nathaniel.. Niestety... Lew już padł, od następnej strzały elfa.. Szybko wymierzył na innego potwora, po czym puścił bełt. Ten z mocą poleciał na Lwa, wbijając się w czachę stwora.
- Ja strzelam, ty dokańczaj - krzyknął do Elzara, przeładowując raz jeszcze...
9x Lew Morski
Zostało 25 bełtów żelaznych.
Nawaar:
- Dobra. Nathaniel znów nałożył żelazną strzałę na cięciwę łuku, a następnie ją naciągnął i zaczął namierzać rannego potwora od strzały bełtu trwało to zaledwie kilka sekund gdy elf wypuścił strzałę, a ta poleciała w morskiego stwora z bełtem w czaszce. ÂŻelazny pocisk miał trafić w głowę bestii gdy ta akurat się delikatnie uniosła i dostała prosto w szyję. Potwór dusił się własną krwią, by po chwili paść i zdechnąć we własnej kałuży krwi. Kolejny wilk morski na jego koncie choć zabity wspólnie. - Teraz twoja kolej czarny. Powiedział do nieznajomego czarnucha, ale w taki sposób żeby nie wyzywał elfa od rasistów. W końcu wziął kolejną strzałę i czekał na jego ruch.
8x lew morski.
Pozostaje 21 żelaznych strzał
Mohamed Khaled:
[...]Naładował szybko kusze, jednakże i tak to trwało tyle ile trzeba. Wymierzył szybko w stwora, po czym wstrzymał oddech. Każdy strzał z kuszy wymagał wyciszenia się.
Spojrzał raz jeszcze na swój cel, po czym celownikiem wymierzył w stwora. Wymówił szybkie słowa "ÂŻegnaj...", po czym wystrzelił... Bełt z świstem poleciał w świat, po czym wbił się w ciało stwora. Ten dostał w łeb, po czym zawył.
8x. Lew Morski
24 ÂŻelazne bełty
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej