Tereny Valfden > Dział Wypraw

(Nie)Wesołe jest życie farmera

<< < (6/39) > >>

Funeris Venatio:
Pogoda była całkiem ładna, słońce wyszło, nie kryło się za żadną chmurką. Droga nadal była rozmoczona i pełna kałuż.

Gorn Valfranden:
- Nareszcie, lepsza podłoga czas ruszać. Pomyślał szybko Gorn i ruszył w dalszą podróż ku miasteczku Cetlin.

Funeris Venatio:
Gorn szedł bardzo zmęczony i wyczerpany, a zniszczony gościniec i powywracanie poniektóre drzewa wcale nie pomagały w upartym dążeniu do wyznaczonego celu. Po jakichś trzech, może czterech morderczych godzinach Gorn wyszedł z lasu i zobaczył swojego konia, który z wolna skubał sobie trawkę na rozstaju dróg, stojąc tuż przy tablicy informującej o kierunkach i odległościach.

Gorn Valfranden:
- No proszę Pomyślał szybko Gorn, podszedł do konia, wsiadł na niego, i ruszył w dalszą drogę.

Funeris Venatio:
Tylko w którą drogę ruszył Drago? Tego biedny Mistrz Gry rozgryźć nie mógł, bo i Gorn nie sprecyzował...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej