Tereny Valfden > Dział Wypraw
(Nie)Wesołe jest życie farmera
Funeris Venatio:
Pogoda była całkiem ładna, słońce wyszło, nie kryło się za żadną chmurką. Droga nadal była rozmoczona i pełna kałuż.
Gorn Valfranden:
- Nareszcie, lepsza podłoga czas ruszać. Pomyślał szybko Gorn i ruszył w dalszą podróż ku miasteczku Cetlin.
Funeris Venatio:
Gorn szedł bardzo zmęczony i wyczerpany, a zniszczony gościniec i powywracanie poniektóre drzewa wcale nie pomagały w upartym dążeniu do wyznaczonego celu. Po jakichś trzech, może czterech morderczych godzinach Gorn wyszedł z lasu i zobaczył swojego konia, który z wolna skubał sobie trawkę na rozstaju dróg, stojąc tuż przy tablicy informującej o kierunkach i odległościach.
Gorn Valfranden:
- No proszę Pomyślał szybko Gorn, podszedł do konia, wsiadł na niego, i ruszył w dalszą drogę.
Funeris Venatio:
Tylko w którą drogę ruszył Drago? Tego biedny Mistrz Gry rozgryźć nie mógł, bo i Gorn nie sprecyzował...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej