Tereny Valfden > Dział Wypraw

(Nie)Wesołe jest życie farmera

<< < (4/39) > >>

Funeris Venatio:
No niestety Gorn szybko biec nie mógł. Wiatr wytrącał go z równowagi i skutecznie hamował, a rozmoknięta ziemia zatrzymywała kroki w miejscu. Ko kilku niezmiernie wyczerpujących minutach na skraju małej polany rycerz zobaczył niewielką jamę przytuloną do metrowego pagórka. Otwór miał szerokość góra metra, ale rozświetlające przestrzeń co róż błyskawice zdawały się pokazywać, że jest całkiem głęboko.

Gorn Valfranden:
- Duża jama,taka przytulna, hmm... Zaryzykuję. Pomyślał szybko Gorn i ruszył aby jak najszybciej dotrzeć do pagórkowej jamy. Pogoda niestety nie była jego sojusznikiem. Gorn ciągle tracił równowagę, powodując coraz większe ubrudzenie. Gorn jednak starał się dobiec bezpiecznie do schronienia.

Funeris Venatio:
Dopadł do środka, gdy w miejsce, gdzie stał przed kilkoma chwilami uderzył piorun. Błyskawica przeszła po pobliskim drzewie, zapalając je, co rozświetliło okolicę. Gorn poczuł na swoim ciele wyładowania elektryczne, niektóre mniejsze, niektóre większe i całkiem bolesne, lecz na szczęście nic, co by zagrażało życiu. Woda wlewała się do środka, jednak nie groziło całkowitym zalaniem, gdyż jama była całkiem głęboka i ciągnęła się następne kilkanaście metrów. Do tego tuż przed wejściem był naturalny wał ziemny niewielkich rozmiarów. W środku chociaż nie wiało tak straszliwie, a i deszcz był zdecydowanie lżejszy.

//Przeczekujesz, czy coś robisz?

Gorn Valfranden:
Gorn który już był częściową bezpieczny postanowił rozejrzeć się po jamie.

Funeris Venatio:
// * częściowo; przed "który" stawiamy przecinek.

Jama miała metr szerokości, Gorn nie miał możliwości się w niej wyprostować, co najwyżej przykucnąć i mieć kilkanaście centymetrów przestrzeni nad głową. Głębokość wynosiła kilkanaście metrów, koniec pozostawał skąpany w mroku.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej