Tereny Valfden > Dział Wypraw
Obezwładniająca ciemność
Funeris Venatio:
//Zaraz kończymy, ale uważaj na słowa, bo od tego będzie zależeć wypłata.
Szeklan nie był niepokojony przez nikogo podczas swojej wędrówki. Dotarł wreszcie do rozstajów dróg i musiał wybrać - skręcić w lewo w stronę jednego kamienia pogrzebowego, czy w prawo, w stronę drugiego?
DarkModders:
Szeklan przystanął. Pamiętał słowa stajennego, który dobrze wytłumaczył mu droge w strone karczmy. Skręcił w lewo w strone pierwszego kamienia grobowego po czym ruszył w dalszą droge powrotną do Bractwa.
Funeris Venatio:
Szeklan jechał czas jakiś, lecz jednak nie poznawał w ogóle okolicy, chociaż pokonywał ją wczorajszego dnia. Inny układ drzew, nie te pagórki, wcześniej nie było tego małego bajorka po prawej...
DarkModders:
-Aj nie ta droga- powiedział rozglądając się po okolicy. Zawrócił szybko konia po czym ruszył kłusem w drugą strone. Po chwili zajechał na ten sam rozstaj dróg i skręcił w prawo po czym pojechał w strone Bractwa
Funeris Venatio:
//Sytuacja: masz jechać w prawo, potem w lewo, potem znowu w lewo. Jesteś u celu. Jeżeli chcesz wrócić, to pokonujesz tę samą drogę, ale skręty są przeciwne, bo jedziesz w przeciwnym kierunku. Więc najpierw prawo, potem znowu prawo, na koniec w lewo i jesteś z powrotem. Myślałem, że to akurat nie będzie ciężkie... <facepalm>
Szeklan jechał kawałek, skręcał tym razem odpowiednio i ujrzał wreszcie w oddali mury kompleksu zakonnego. Teraz już nic mogło mu przeszkodzić w dotarciu do celu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej