Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle: Atusel i morze
Nawaar:
Nathaniel znów zabrał się za następne beczki. Mieli mało czasu, a do pracy również wzięło się niewiele osób. Aragorn sam w pojedynkę zatachał całą machinę z wozu. Twarda bestia z niego. Stwierdził Nathaniel obalając jedną z beczek i pchając ją na pokład z następnymi dwoma zrobił to samo, lecz wolniej. Widocznie jego skromna postura dała o sobie znać w końcu elfy są delikatniejszymi istotami od wampirów, draconów i innych większych od niego. W ten oto sposób na pokładzie znalazły się kolejne 3 beczki.
26x beczka czegoś tam.
Dragosani:
Widząc, iż beczek zaczyna już powoli ubywać, Drago nie ociągał się. Ruszył po kolejną. Położył ją na ziemi i wtoczył na pokład. Potem zabrał się za kolejną. Położenie na ziemi, Wtoczenie na pokład. Jako Bestia i w dodatku wampir miał sporo mniej kłopotów z tą pracą, niż inni, jednak nie zamierzał się przepracowywać. Siły należało zachować na sam rejs, wszak nie wiadomo co czeka ich na wodzie. Poza tym grupa była dość liczna, więc mogliby popracować wszyscy. Widząc lenistwo Patty, wampir wyszczerzył się (czego oczywiście spod maski nie było widać) i rzucił.
- Wpadka? - zaśmiał się, po czym wtoczył na pokład jeszcze jedną beczkę.
23x beczek
TheMo:
Themo powtarzał proces. Wturlanie beczki, rozprostowanie pleców, zejście z pokładu po kolejną beczkę i tak do skutku. Po piątej beczce musiał trochę odpocząć.
18x beczek
Nawaar:
Nathaniel widząc ciężką pracę towarzyszy znów wziął się za beczki. Jednocześnie usłyszał żart Draga, a elf omal nie wybuch śmiechem widocznie sądził, że w bractwie dają śluby. Widocznie się pomylił i to grubo, ale nie miał czasu bawić się w komentarz na żywo, bo beczki same się nie wtoczą. I elf znów wywalił jedną i wtaczał już bardzo powoli nie chciał tracić sił, które musiał zachować na ewentualną walkę. W ten sposób zrobił z kolejnymi dwoma, które znalazły się na statku, a dokładnie w ładowni. Teraz Nathaniel musiał odpocząć i tak też zrobił.
15x beczek
Funeris Venatio:
I znowu... I znowu... I znowu... I jeszcze kilka... Funeris miał naprawdę ciało atlety, które zostało mocno zahartowane, więc taka praca nie przysparzała mu wielu problemów. Była niewygodna, fakt, ale wiele mu to nie przeszkadzało.
4x beczka
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej