Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle: Atusel i morze

<< < (6/129) > >>

Elrond Ñoldor:
- Co jak co, ale zanim zdarzyłem zareagować, Thorm miał w ustach miksturę i opatrunek na klacie. Ale na następny raz wykrzyczę wszystkim przed wymarszem, że jestem uzdrowicielem. Aha, zdajecie sobie sprawę, że nie jestem żadnym bogobojnym klerykiem który leczy za ciepłe słowo? W sumie nie mam żadnych cenników, ale każdy za uzdrowienie może dać tyle ile mu pozwala na to jest stan sakiewki - uśmiechnął się niczym ambitny handlarz staroci, któremu marzy się kupiecka fortuna.

Nawaar:
- Dobrze wiedzieć, że trzeba zapłacić. Interes musi się kręcić zwłaszcza, że pewnie nauka tego jak i ból, który się otrzymuję musi dużo kosztować każdego, co zechce z twoich usług korzystać. Mam rację?.

Elrond Ñoldor:
- Bardziej pragnę sobie zrekompensować ten ból, jaki towarzyszy uzdrawianiu. I Oczywiście nie jest tak, że jak ktoś jest bez grosza to go nie uzdrowię. Uzdrowię oczywiście...

Funeris Venatio:
... tylko? - Przeciągnięcie i niedopowiedzenie w ostatnim zdaniu było tak dojmujące, że nie dało się go pominąć.

Elrond Ñoldor:
- Kto wie? Może kiedyś poproszę o przysługę. Albo zapomnę?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej